Członek Rady Mediów Narodowych zapewnia: „Lewica nigdy nie mówiła o likwidacji TVP Info”

Sejm i rząd będą pracować, każdy będzie zajmować się swoimi kwestiami. Będą komisje, które rozliczą rządy PiS, ponieważ wyborcy tego od nas oczekiwali. To ważny sygnał dla polityków na przyszłość, że za wszystkie złe rzeczy, które w czasie sprawowania rządów się zrobiło, zostanie się rozliczonym – mówił w Radiu Gdańsk Marek Rutka, były gdyński poseł Nowej Lewicy oraz członek Rady Mediów Narodowych.

– Nowa Lewica poprze powstanie kolejnych komisji. Mam nadzieję, że będzie taka, która rozliczy funkcjonowanie państwa w czasie pandemii COVID-19. To między innymi kwestia słynnych respiratorów, na które pieniądze zostały wydane, a których nigdy nie widzieliśmy. To też szpitale-widmo, które nie przyjęły żadnego pacjenta. To rozliczanie za osiem lat rządzenia. Sejm i rząd będą pracować, każdy będzie zajmować się swoimi kwestiami. Będą komisje, które rozliczą rządy PiS, ponieważ wyborcy tego od nas oczekiwali. To ważny sygnał dla polityków na przyszłość, że za wszystkie złe rzeczy, które w czasie sprawowania rządów się zrobiło, zostanie się rozliczonym. Tarcza energetyczna i wszystkie inne kwestie związane z gospodarką będą toczyły się zarówno w Sejmie, jak i w rządzie. Polacy nie mogą być obarczani skutkami finansowymi wojny za naszą wschodnią granicą, ale też ośmiu lat zaniedbań w energetyce, co spowodowało wzrost cen energii – zaznaczył „Gość Dnia Radia Gdańsk”.

W rozmowie poruszono również temat mediów publicznych. Jak tłumaczył członek Rady Mediów Narodowych, wymagają one dużych zmian, a ich sytuacja zostanie uporządkowana zgodnie z prawem.

– Lewica nigdy nie mówiła o likwidacji TVP Info, ale mówiła o gruntownej przebudowie mediów publicznych. To wycofanie polityków z przestrzeni medialnej, zarówno z rozgłośni regionalnych, oddziałów terenowych TVP, jak i TVP Info. Nikt nie mówi, że nie będzie się odnosił z szacunkiem do 7 milionów Polaków, natomiast nie jest tak, że 7 milionom osób, które głosowały na PiS, podobają się czerwone paski, które lecą w TVP Info. Trudno jest politykom zabrać zabawki, a już na pewno tak atrakcyjne jak media, ale trzeba zrobić wszystko, żeby polityków było jak najmniej chociażby w zarządzie mediów publicznych. Żeby byli tam prawdziwi dziennikarze, a nie funkcjonariusze partyjni. Trzeba takie mechanizmy wbudować w ustawy – wyjaśnił.

– Obecnie nie ma przestrzeni do zmian ustawy o Radzie Mediów Narodowych, jak i o KRRiT. Jak będzie wybrany prezydent z dzisiejszej większości, to te zmiany nadejdą. Sytuacja w mediach publicznych zostanie uporządkowana zgodnie z prawem. To zajmie trochę więcej niż 24 godziny, ale nie chcemy tego robić niezgodnie z prawem, tylko na tyle, na ile pozwala nam dzisiejszy zamęt ustawowy, który obecna władza nam zafundowała. W poniedziałek było posiedzenie Rady Mediów Narodowych i wrzutka mówiąca o zmianie statutów spółek publicznych. Jej celem jest ograniczenie władzy nowego ministra kultury, co jest działaniem sprzecznym z konstytucją i porządkiem prawnym – ocenił Rutka.

– Jest cała masa rozwiązań ustawowych, które zagwarantują stabilne finansowanie mediów publicznych. Nie ma co ukrywać, że te media muszą kosztować. Są natomiast różne mechanizmy mówiące o tym, by doliczać symboliczną opłatę do ceny energii elektrycznej czy rocznego zeznania PIT. Utrzymanie mediów publicznych w skali miesiąca przez jednego obywatela to około 8,30 zł. Da się te pieniądze uzyskać, tylko że obywatele muszą za to otrzymać media odpowiedniej jakości, realizujące misję publiczną. To nie ma być tuba propagandowa żadnego rządu ani takiej czy innej partii – podkreślał.

Były poseł Nowej Lewicy był także pytany o sprawę obywatelskiego projektu ustawy dotyczącego podwyżek dla pielęgniarek. – Byłem członkiem sejmowej komisji zdrowia i dokładnie przypatrywałem się realizacji tego projektu. Byłem także jednym z niewielu posłów w sali, gdy przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych prezentowała obywatelski projekt. Chodzi o to, by pielęgniarki były wynagradzane stosownie do swoich kompetencji i wykształcenia. Dziś mamy sytuację taką, że nie doświadczenie i nie wykształcenie decyduje o wysokości zarobków, tylko dyrektor szpitala. Bardzo dobrze wykształcona i doświadczona pielęgniarka zarabia mniej niż pielęgniarka, która dopiero zaczyna swoją pracę, bo o tym decyduje dyrektor. Tę sytuację trzeba uporządkować – przekonywał.

ua

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj