Większość społeczeństwa ukraińskiego, która pozostała w Ukrainie, to kobiety, które prowadzą tam biznesy, działania humanitarne i organizują lokalne życie społeczne. – Dlatego nie ma odbudowy Ukrainy bez kobiet – twierdzi Karolina Mzyk-Callias, prezes zarządu Grupy Yawal z Dąbrowy Górniczej.
– Zajmujemy się budownictwem, produkcją aluminium, produkujemy okna i drzwi, wchodzimy też w sektor obronności, w ochronę antydronową – tłumaczy Karolina Mzyk-Callias. – Widzimy tam miejsce dla siebie i chcemy włączyć się w tę odbudowę – dodaje.
Jak podkreśla, wiele kobiet zajmuje się biznesem, bo mężczyźni nadal muszą bronić kraju.
– Dzisiaj na Ukrainie 61 proc. wszystkich przedsiębiorstw jest tworzonych przez kobiety. Również dlatego, że mężczyźni są jeszcze na froncie. Ze strony polskiej także coraz więcej kobiet pracuje w przemysłach, które jako podstawowe będą pierwsze potrzebne przy odbudowie. Mówimy tutaj o mojej firmie, która zajmuje się budownictwem, ale również o transporcie i energii – to są tylko takie podstawowe przykłady – wskazuje rozmówczyni Anny Rębas.
Koalicja Solidarności Odpornych Społeczności ma połączyć kapitał, technologie, doświadczenia samorządów oraz międzynarodowe instrumenty finansowe, aby skuteczniej wspierać odbudowę Ukrainy i rozwój odpornych społeczności lokalnych.
W czasie konferencji rozmawiano o bezpieczeństwie i odporności, wspieraniu partnerstw publiczno-prywatnych, zwiększaniu udziału przedsiębiorstw prowadzonych przez kobiety w procesie odbudowy oraz zapewnieniu przejrzystego raportowania rezultatów podejmowanych działań. Koalicja ma tworzyć przestrzeń współpracy pomiędzy samorządami, firmami, instytucjami finansowymi i organizacjami międzynarodowymi, pomagając przekształcać konkretne potrzeby ukraińskich społeczności w realne projekty inwestycyjne.
„Odbudowa Ukrainy to nie tylko odbudowa infrastruktury. To budowa bardziej bezpiecznych, nowoczesnych i odpornych społeczności. Resilient Communities Solidarity Coalition ma pomóc połączyć partnerów, którzy chcą wspólnie realizować ten cel” – podkreślają organizatorzy.
Spotkanie „Kobiet Odbudowujących Ukrainę” w zakresie połączenia partnerów biznesowych i uzyskania patronatów u wojewody pomorskiej oraz marszałka województwa wzięła na siebie gdańska fundacja Jack Strong z Gdańska i jej prezes Jacek Pochroń-Frankowski.
– Jestem szczęśliwy jako gdańszczanin, że dzięki naszej fundacji, skupionej wokół żeglarstwa, do Gdańska udało się przyciągnąć bardzo duże przedsięwzięcie ze Śląska, które będzie wspierało projekt Jacka Stronga. Gdański Klub Biznesu w osobie Tomasza Balcerowskiego podpisał też deklarację w minioną środę. W pojedynkę, nawet mając firmę, która zatrudnia kilkaset osób, prywatną, nie jesteśmy w stanie samodzielnie sięgnąć po odbudowę. Dlatego właśnie koalicja jest tak duża i dlatego był tam Gdański Klub Biznesu, pani Karolina oraz organizacje takie jak banki, stowarzyszenia czy ministerstwo – wskazywał Jacek Pochroń-Frankowski.
Z gośćmi rozmawiała Anna Rębas:
Anna Rębas/ak








