Rynki reagują na wybory w Polsce. Eksperci wyjaśniają przyczyny panującego na nich optymizmu

WIG20 przesunął się w górę o 5,31 proc., a złoty się wzmocnił. Jak długo utrzyma się ten stan? W audycji „Ludzie i Pieniądze” Iwona Wysocka szukała odpowiedzi na to pytanie z Maciejem Kazienką, wiceprezesem Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, oraz Przemysławem Kitowskim, menedżerem i ekspertem WSB Merito Gdańsk.

Przemysław Kitowski wyjaśnił przyczyny optymizmu na giełdzie. – Rynek jasno dał do zrozumienia, że oczekuje poprawy przypływu kapitału i długoterminowej poprawy inwestycji, które do nas trafią. Prawdopodobny scenariusz odbył się na rynku pomimo tego, że kilka dni temu zostały obniżone stopy procentowe, które raczej powinny sugerować choćby, że złoty będzie tracił; optymizm po wyborach jest taki, że prawdopodobnie za chwilkę będziemy mogli uzyskać unijne środki, które będziemy mogli inwestować, że firmy z zagranicy, które do tej pory nie były pewne, co będzie się działo, w którą stronę moglibyśmy pójść, jeżeli chodzi o rozmowy i pozyskiwanie środków z Unii, teraz „czują odwilż” i są nastawione do niej pozytywnie – tłumaczył.

Maciej Kazienko wskazał na jeszcze jeden aspekt optymizmu na giełdzie papierów wartościowych. – To jest związane z tak zwanym rychłym odblokowaniem środków z KPO. Oczywiście w mojej ocenie blokada tych środków była ingerencją w naszą suwerenność wyboru. To była decyzja polityczna, co zawsze budziło mój niepokój i sprzeciw. Jeśli natomiast chodzi o kwestie związane z wyzwaniami dla nowego rządu, to na pewno w interesie polskiej gospodarki będzie kontynuacja programu Polska Strefa Inwestycji. To program wspierania nowych inwestycji, który uruchomiono pięć lat temu, a który, jak przypomnę, się sprawdził – podkreślał.

Posłuchaj całej audycji:

MarWer

 

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj