Gdański „Slam w Blokowisku”. Turniej poetycki, w którym zwycięzcę wybiera publiczność

(Fot. Facebook.com/GAK Plama/Karol Stańczak

W dzisiejszej audycji “Po Pierwsze Wiersze” Tadeusz Dąbrowski zabrał słuchaczy na gdańską Zaspę, a dokładnie na “Slam w Blokowisku”, czyli turniej poetycki, podczas którego autorzy prezentują na scenie swoje utwory, a zwycięzcę ostatecznie wyłania publiczność. Krzysztof Kuczkowski natomiast w kąciku rzeczy najważniejszych przywołał słowa Czesława Miłosza.

POROZMAWIAJMY O RZECZACH NAJWAŻNIEJSZYCH

– Na dobry początek przeczytałem dwa zdania Czesława Miłosza z utworu zatytułowanego “Traktat teologiczny”. Zdania te zrobiły niemałą karierę. Znam przynajmniej dwie książki poetyckie, których autorzy użyli owych słów jako motta. Trudno się dziwić. Wszak rzeczywistość zdołała wymknąć się wierszom, czy nawet szerzej – opisom i narracjom artystycznym, a jej miejsce zastąpiła spotęgowana fikcja, fikcja fikcjonalna, komiksowa, kolażowa i ta najbardziej ekspansywna i groźna – fikcja cybernetyczna. Patrzymy, ale nie wiemy, czy to, na co patrzymy, istnieje naprawdę, czy jest tylko powidokiem, a może kreacją lub animacją komputerową – tłumaczył Krzysztof Kuczkowski.

SLAM NA BLOKOWISKU

Slam to jedna z form konkursów poetyckich, która w ostatnich latach intensywnie się rozwija. Konkursy organizowane są w wielu miastach w całej Polsce, jak i na świecie. Raz do roku w Poznaniu odbywają się mistrzostwa kraju, których zwycięzca bierze udział również w mistrzostwach Europy oraz świata. Niedawno obchodzone było 20-lecie slamu w Polsce. Na jego temat powstają już prace doktorskie, a także antologie slamerów.

Sam konkurs z reguły przebiega systemem turniejowym. Dwójka poetów prezentuje swoje utwory na scenie, a publiczność poprzez głosowanie wybiera zwycięzcę. I tak powtarza się to aż do rundy finałowej i wyłonienia ostatecznego zwycięzcy slamu.

Ze względu na performatywny aspekt slamu poetyckiego, budzi on także w środowiskach artystycznych pewne kontrowersje, czy utwory prezentowane podczas turniejów, są “prawdziwą poezją”. Na pewno ta forma pozwala w niecodzienny sposób zetknąć się z twórczością poetów i performerów, a wszystkiemu przyświeca także aspekt rywalizacji, co może być dodatkowym urozmaiceniem.

„Slam w Blokowisku” to wydarzenie, które cyklicznie organizuje Katarzyna Andrulonis z Gdańskiego Archipelagu Kultury, oddziału Plama na Zaspie przy ul. Pilotów 11.

Tadeusz Dąbrowski zapytał jedną z uczestniczek, która w podobnym wydarzeniu brała udział po raz pierwszy, jakie były jej wrażenia – Nie miałam żadnych ambicji. Nie chcę niczego zdobywać. Po prostu chciałam podzielić się swoim wierszem. Tak można podsumować – mówiła poetka, a następnie przedstawiła swój utwór. – Bo właśnie tu nie chodzi o czytelnika, tylko o odbiorcę na żywo – odpowiadała, zapytana, czy zamierza jeszcze wziąć udział w podobnym konkursie, a tym samym, czy czuje potrzebę kontaktu z odbiorcą poprzez swoją sztukę.

Posłuchaj całej audycji:

ol

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj