Kobiety w samorządzie – między wyzwaniami a działaniem. Gościniami Joanny Mereckiej-Łotysz były słupskie radne: Aleksandra Karnicka z Klubu Łączy nas Słupsk oraz Anna Rożek z Koalicji Obywatelskiej.
– Decyzja o wejściu w samorząd nie zawsze przychodzi w jednym, przełomowym momencie – częściej jest to proces dojrzewania do przekonania, że chce się mieć realny wpływ na to, co dzieje się wokół nas. Dla wielu z nas takim impulsem była potrzeba działania lokalnie, blisko ludzi i ich codziennych spraw – mówiła Aleksandra Karnicka.
– To właśnie kontakt z mieszkańcami daje najwięcej satysfakcji: rozmowy, możliwość reagowania na konkretne problemy, widzenie efektów swojej pracy. To jest ten obszar, który często okazuje się najbardziej naturalny – dodała Anna Rożek.
– Z perspektywy kobiet widać, że wnosimy do samorządu wrażliwość na sprawy społeczne, dialog i współpracę, i to realnie zmienia sposób działania – wyjaśniała Aleksandra Karnicka.
Posłuchaj rozmowy:
Codzienna praca w samorządzie wystawia na próbę cierpliwość i odporność – szczególnie wtedy, gdy oczekiwania mieszkańców zderzają się z ograniczeniami systemowymi. Widać jednak, że społeczne podejście do kobiet u władzy się zmienia – jest więcej akceptacji i zaufania niż kiedyś.
– Jednym z najtrudniejszych doświadczeń, o których rzadko mówi się głośno, jest hejt w internecie. Dotyka on nie tyle naszej pracy, ile bardzo często wyglądu czy życia prywatnego, w tym macierzyństwa. To potrafi być wyjątkowo obciążające i niesprawiedliwe. Dodatkowo, zamiast wspólnie budować i działać na rzecz mieszkańców, zdarza się, że radni wzajemnie się zwalczają, co jeszcze bardziej utrudnia realizację celów – tłumaczą słupskie radne.
Posłuchaj rozmowy:
Joanna Merecka-Łotysz/puch








