Nie była to łatwa decyzja, ponieważ trzeba było zostawić dobrze płatny etat i postawić wszystko na jedną kartę. Lęk o jutro jest czymś naturalnym w prowadzeniu własnej firmy – zaznacza Piotr Janczyk – nawet, gdy firma działa już kilka lat, a klientami są największe polskie i zagraniczne koncerny.
Gryf Słupsk remisuje ze Stolemem Gniewino 1:1. Trener słupskiej drużyny traci stanowisko
Początek spotkania przy ul. Zielonej w Słupsku należał...







