Kobieta musiała zapłacić 600 złotych za powrót z gdańskiego szpitala do Ustki. „To nieporozumienie”
Pacjentka z Ustki z podejrzeniem koronawirusa została odesłana po badaniu w szpitalu w Gdańsku taksówką do Ustki. Kobieta zapłaciła za kurs 600 złotych, choć na test przywieziono ją karetką. Rzeczniczka Szpitali Pomorskich tłumaczy, że doszło do niedopatrzenia.











