Andrulewicz: „Przecież od sinic jeszcze nikt nie umarł!”
– Mówimy o zaledwie jednym aspekcie. On jest bardzo istotny – kąpiel i bezpieczeństwo kąpiących się. Patrzymy całościowo na Bałtyk jako system, czyli funkcjonowanie morza. Kwestia bezpieczeństwa jest gdzieś na końcu – dodaje Gruszecki. – Jeszcze nikt nie zmarł z powodu zakwitu sinic. Nie wiem czemu sanepid zamyka plaże? Nie ma żadnych dokumentacji, żeby komuś się stało z powodu sinic – mówi











