Sport



Kibice hokeja jeszcze walczą o Lotos PKH. W liście otwartym proszą o spotkanie z władzami miasta

Lotos PKH nie powalczy w przyszłym sezonie o punkty Polskiej Hokej Ligi. Klub przestaje istnieć po sześciu latach funkcjonowania. O nieprzystąpieniu do rozgrywek zdecydował Zarząd Pomorskiego Klubu Hokejowego. Z decyzją nie chcą się pogodzić kibice-zapaleńcy klubu, którzy wysyłają list do gdańskiego magistratu z prośbą o finansowe wsparcie drużyny.

Czy Chojniczanka podzieli los Bytovii? Sprawdzamy nastroje w zespole przed arcyważnym meczem

Tylko sześć kolejek pozostało do ostatecznych rozstrzygnięć w I-lidze. Dla Chojniczanki to ostatni dzwonek, by jeszcze powalczyć o pozostanie na zapleczu Ekstraklasy. – Naszą piętą achillesową jest sfera mentalna, bo zespół jest bardzo dobrze przygotowany i z pewnością zajmuje zbyt niskie miejsce względem prezentowanej jakości piłkarskiej – mówi dyrektor sportowy klubu Dawid Frąckowiak.

Od zapachu metanolu, po koszykarski wsad. Wspomnienie Włodzimierza Machnikowskiego z okazji 75. urodzin Radia Gdańsk

Z tych 75 lat – ponad 25 swego życia zawodowego spędziłem w Radiu Gdańsk. Radio i sport pomagały mi budować autorytet nauczyciela języka polskiego, bowiem przez kilka lat łączyłem obie przyjemności. Uczniowie z ostatnich ławek jeśli już mnie jakkolwiek poważali, to nie za to, że wiedziałem, o co chodzi w II części „Dziadów” i odróżniałem deklinację od koniugacji, ale za to, że widywali mnie na Traugutta, kiedy z mikrofonem w dłoni na płycie

Zaczynali od fantazji i porywu serca. Był sobie kiedyś Pomorski Klub Hokejowy [POSŁUCHAJ]

Płakali, gdy podejmowali decyzję o zakończeniu projektu Pomorski Klub Hokejowy 2014. Zaczynali od fantazji, porywu serca, szaleństwa. Byli młodzi, mieli za sobą amatorskie kariery i znacznie bogatsze kibicowskie doświadczenia. Są ludźmi inteligentnymi, wykształconymi, z doświadczeniami w biznesie. Jednak w całym projekcie motorem było serce, a rozum hamulcem, z którego czasami trzeba było rezygnować, by wyjść na kolejną prostą.

Nie można walczyć o utrzymanie, jeżeli gra się tylko po przerwie. Arka przegrała z Rakowem i szanse są już minimalne

Możemy co tydzień mówić o walce, zaangażowaniu, jeżdżeniu na czterech literach i dawaniu z wątroby. Takie frazesy pewnie podobają się części kibiców, są jakąś narracją. Problem w tym, że jeżeli rzeczywiście klub ma się utrzymać w ekstraklasie, to musi też pokazać jakiekolwiek walory piłkarskie. A Arka w pierwszej połowie meczu z Rakowem nie pokazała nic i głównie dlatego ostatecznie przegrała 2:3.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj