Kiksy, człapanie i groteskowe kontuzje. Arka z Wisłą na remis w meczu, przy którym trudno było nie przysnąć
To była antyreklama futbolu. Spotkanie Wisły Płock z Arką momentami ocierało się o groteskę, piłkarze po murawie biegali jak za karę, a wszystko dopełnił żenujący kiks Serrarensa w sytuacji, w której powinien dać Arce prowadzenie. Skończyło się sprawiedliwie – 0:0.











