Grajek: „Dzieci bawiły się na Maderze, a ja spokojnie pracowałam”

Doświadczenia z pracy podczas podróży ma również Izabela Grajek. – Miesiąc spędziłam na Maderze. Byłam przerażona tym, czy na pewno będę miała tam internet. Okazało się, że połączenie było lepsze niż w Polsce. Dzieci odpoczywały, a ja mogłam spokojnie pracować. Dla osób z dziećmi w wieku szkolnym to trochę trudniejsze, bo trzeba myśleć o edukacji.

Kowalczyk: „Nowe technologie pozwalają nam wyjechać i zwyczajnie pracować za pomocą internetu”

Współczesna technologia pozwala na to, że w niektórych zawodach można wyjechać i łączyć przyjemne z pożytecznym. Dzieciom można zapewnić wakacje w ciepłym kraju, a samemu pracować w hotelu, gdzie dzięki połączeniu z internetem możemy kontaktować się ze współpracownikami i klientami. – Miesiąc spędziłem w krajach azjatyckich. To był mój pierwszy tego typu wyjazd, byłem tym przerażony. Myślałem, że jak zniknę na miesiąc, to będą tarapaty. Okazało się

Dziennikarka Gazety Wyborczej: Smoleńsk stał się paliwem politycznym

– Bardzo często, kiedy mówimy o katastrofie smoleńskiej, używamy dużych słów. Po obu stronach pojawiła się pogarda. Wczorajsze wystąpienie prezydenta bardzo mi się spodobało. To było bardzo dobre wystąpienie. Mam taką nadzieję, że to jest jakieś nowe otwarcie, że my wyjdziemy z takiego permanentnego stanu żałoby, w którym jesteśmy od 6 lat – mówi Katarzyna Włodkowska. – Smoleńsk w mojej ocenie stał się trochę

„Polacy przestali wierzyć w polityków”

– Byłem trochę zbudowany spokojem, który dział się w całej Polsce. Nie dochodziło do jakichś awantur, jakichś przepychanek i zamieszek. Cieszę się, że nie było takich zaczepnych w tonacji wypowiedzi polityków opozycji. Ale też nie oczekuję, że po słowach zmieni się nastawienie całego kraju. Po słowach polityków, którzy są skompromitowani według mnie. Tym, że co innego mówią, a co innego robią. To dzieje się od kilku dobrych lat – mówi Andrzej

Wojciechowska w Komentarzach: Wczorajsze wystąpienia przypominają trochę zabawę w dobrego i złego policjanta

O wypowiedziach prezydenta Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego w 6. rocznice tragedii smoleńskiej. – Jedno jest pewne – jest dysonans między wypowiedziami prezydenta i Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby rzecz nie dotyczyła sprawy bardzo tragicznej, to powiedziałabym, że to trochę przypomina zabawę w dobrego i złego policjanta. Najpierw był dobry, czyli Andrzej Duda, który zrobił drugiej stronie, która stoi naprzeciw PiS, pewną niespodziankę. Po zaostrzonych wypowiedziach

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj