
Deja vu z kogucikiem i… N.S. Chruszczowem
Pisanie sobie a muzom ma wiele zalet. Czasami udaje się wyczarować świat, który, na pozór, odszedł do lamusa. Taki, jak przypomniany przed paru dniami Jarmark Ludowy („Kolorowe Jarmarki”). A tu niespodzianka.












