Legenda polskiego rugby, ikona Energi Ogniwa Sopot Piotr Zeszutek w kwietniu zakończy reprezentacyjną karierę. Marzeniem sportowca było pożegnanie się z biało-czerwonymi barwami w rodzinnym Sopocie. Opieszali działacze nie ustosunkowali się do wcześniej planowanego pomysłu, ten wskutek braku czasu na realizację musiał upaść, a spotkanie ze Szwecją odbędzie się w Gdyni. Pozostał duży niesmak i niezrozumienie.
Piotr Zeszutek to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego rugby. 42 występy w narodowych barwach, multimedalista mistrzostw Polski, występujący z krótką przerwą w Ogniwie Sopot od 2009 roku. W ubiegłym sezonie 35-letni zawodnik zdecydował, że 2026 rok będzie rokiem pożegnania z występami w narodowych barwach. Plan był prosty – pożegnać się w Sopocie, przed własną publicznością, we własnych kątach. Okazja była przednia, bowiem oprócz Zeszutka, zamiary powieszenia butów na kołku wyrażał także inny legendarny reprezentant – Wojciech Piotrowicz, do tego Ogniwo obchodzi 60-lecie. Co mogło więc pójść nie tak?
Zeszutek jeszcze w ubiegłym roku poinformował o swoich zamiarach Polski Związek Rugby. Przychylnie do pomysłu odnosił się klub z Sopotu, potrzebna była tylko zgoda związku.
– Związek wiedział o moich zamiarach. Jeszcze w sierpniu 2025 roku zapowiedziałem publicznie, że wiosną 2026 zakończę reprezentacyjną karierę. Decyzja w sprawie organizacji meczu w Sopocie miała być podjęta do 15 lutego, ale do tego dnia i przez kolejne dwa tygodnie nie było odpowiedzi. Widziałem tylko odczytaną wiadomość – tłumaczy w audycji „Szatnia FM” zrezygnowany Piotr Zeszutek.
Ogniwo wobec braku decyzji zdecydowało, że nie da rady zorganizować tego meczu. Jakiś czas później zapadła też decyzja, że spotkanie odbędzie się w Gdyni.
– Cokolwiek by się nie wydarzyło, i tak się spotkamy po meczu, bo zawsze ktoś z zarządu przychodzi. I co, będą się tak uśmiechać, przyjdą piątki przybić? Zastanawiam się, co się wydarzy? – pyta Piotr Zeszutek.
Szerszy kontekst Piotr Zeszutek przedstawił w poniedziałkowej audycji „Szatnia FM”. Zdradził też, dlaczego postanawia zakończyć reprezentacyjną karierę oraz czemu rugby traci dystans do koszykówki, siatkówki i innych sportów.
Posłuchaj całej audycji:
Paweł Kątnik i Michał Rudnicki








