Jestem z Pomorza



Jestem z Pomorza

Tancerka z Tczewa i jej droga do tytułu wicemistrzyni świata w Ballet Solo Open Adults

W audycji „Jestem z Pomorza” rozmowa z Zuzanną Sikorską, tancerką Teatru 8 Negro z Tczewa, wicemistrzynią świata w Ballet Solo Open Adults. Zuzanna dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z tańcem, trudnościami baletu oraz emocjami towarzyszącymi rywalizacji na międzynarodowej scenie. Opowiada o swoich planach na przyszłość, w tym o marzeniu otwarcia własnej szkoły tańca.

Jestem z Pomorza

Kreatywny Klub Kobiet: miejsce spotkań, integracji i pasji w Starogardzie Gdańskim

W audycji „Jestem z Pomorza” rozmawialiśmy z Anną Malinowską, koordynatorką Kreatywnego Klubu Kobiet w Starogardzie Gdańskim. Klub powstał z potrzeby integracji i wsparcia kobiet, głównie tych, które przybyły z Ukrainy wraz z dziećmi. Spotkania odbywają się co tydzień, a ich uczestniczki tworzą zgraną społeczność, w której młodsze i starsze kobiety wspólnie rozwijają swoje pasje.

Jestem z Pomorza

Katarzyna Michałowska dmucha w skrzydła innym, by wzrastali

Bohaterką audycji „Jestem z Pomorza” była kobieta, która całym sercem kocha miejsce w którym mieszka. Zaraża tą miłością również innych, promując, w szczególności w mediach społecznościowych, właśnie Trójmiasto.

Jestem z Pomorza

Polak z Bayernu Monachium. Sławomir Wojciechowski o kulisach transferu do wielkiego klubu

Polak, który grał w Bayernie Monachium, to oczywiście Robert Lewandowski. Ale Polak, który grał w Bayernie i jest z Pomorza? Sławomir Wojciechowski w legendarnym niemieckim zespole uzbierał siedem występów. To nie był udany czas. A Bayern mocno na niego liczył, bo podpisał z Polakiem kontrakt, kiedy ten był kontuzjowany i potrzebował operacji. Kłopoty zdrowotne były jednak kotwicą, której podnieść się nie udało.

Jestem z Pomorza

Nie był pierwszym wyborem, a w Gdańsku miał się tylko odbudować. Wojciech Grzyb został jednak na stałe

Wojciech Grzyb do Gdańska przyjechał, żeby odbudować swoją karierę. W Rzeszowie zarabiał lepiej, ale po pierwsze: grał mało, a po drugie skończył mu się kontrakt, a Resovia nie była zainteresowana podpisywaniem kolejnego. Trzeba było się spakować, poczekać aż swój klub wybierze Daniel Pliński i przeprowadzić się do Gdańska, od którego Pliński wolał Radom. Tak się ta historia zaczęła.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj