Konrad Mielnik



Silva rerum czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Od euforii do nienawiści. Królewska zdrada i mroczne karty historii

Rok 1792 to nie tylko czas formowania się nowej armii, ale przede wszystkim moment bolesnych rozczarowań. Nadzieje rozbudzone Konstytucją 3 Maja zderzają się z brutalną polityką i słabością monarchy, który ostatecznie przystępuje do Targowicy.

Silva rerum czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Wojsko w przełomowym momencie. Narodziny nowej armii Rzeczypospolitej w 1792 roku

W kolejnym odcinku audycji „Silva rerum, czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy” powracamy do rozmowy o polskiej armii schyłku XVIII wieku. Jest rok 1792, trwa wojna z Rosją, a wojsko Rzeczypospolitej, dotąd osłabione i zaniedbane, zaczyna się odradzać.  Impulsem do zmian stały się uchwały Sejmu Wielkiego, który, świadomy narastających zagrożeń, podjął próbę gruntownej reformy armii i odbudowy jej znaczenia.

Silva rerum czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Operacja czy wojna? Starcie z Rosją i próba ocalenia reform w 1792 roku

Wojna polsko-rosyjska z 1792 roku trwała w cieniu politycznych pozorów. Dla Rosji była jedynie operacją wojskową, a dla Rzeczypospolitej walką o przetrwanie reform i suwerenności. Osłabiona wcześniej polska armia wchodziła w konflikt w stanie głębokiego kryzysu, jednak właśnie w ogniu wojny zaczęła się stopniowo odradzać.

Silva rerum czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

Burza po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja. Polska w obliczu politycznego chaosu

Konstytucja 3 Maja zamiast stabilizacji przyniosła Polsce otwarty konflikt. Wraz z rosyjską armią do kraju wkroczyła targowica, a osłabione polskie wojsko nie było w stanie stawić skutecznego oporu. Mieszczanie i szlachta, czyli zwolennicy reform, znaleźli się w sytuacji zagrożenia i politycznego chaosu.

Silva rerum czyli w staropolskim ogrodzie rzeczy

„Przyszła na koniec kolej na nas”. Ponury obraz triumfu Targowicy i królewskiej zdrady

Przystąpienie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego do konfederacji targowickiej miało być desperacką próbą ocalenia korony, lecz w rzeczywistości okazało się początkiem końca I Rzeczypospolitej. Decyzja monarchy otworzyła drogę nie tylko obcym wojskom, ale przede wszystkim rodzimej „podłej czeredzie”: ludziom, którzy pod osłoną rosyjskich bagnetów postanowili krwawo zemścić się na zwolennikach Konstytucji 3 maja.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj