Długa historia, lata agonii i reaktywacja dzięki pasji. Portowiec Gdańsk w „Lidze Okręgowej”
- W tym miejscu było kartoflisko, wszechobecne braki trawy. Kolega miał Jeepa, podłączyliśmy walec z tyłu i wałkowaliśmy dookoła, żeby to jakoś wyglądało. Zaangażowania nie brakowało od samego początku, a z biegiem lat przybywało też obowiązków. Prowadzę nawet fanpage Portowca...








