
Sztab kryzysowy w Łebie. Z powodu cofki możliwa ewakuacja mieszkańców
Porywy wiatru z północy wpychają wodę do kanałów portowych i rzek. Z powodu cofki na Bałtyku, w Łebie powołano sztab kryzysowy.

Porywy wiatru z północy wpychają wodę do kanałów portowych i rzek. Z powodu cofki na Bałtyku, w Łebie powołano sztab kryzysowy.

Straż Pożarna interweniowała w sobotę 546 razy w związku z intensywnymi opadami śniegu na Pomorzu – przekazał PAP w niedzielę rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski. Jak poinformował, odnotowano przyrosty stanów wód w Rowach, Łebie i powiecie nowodworskim.

Uratowano mężczyznę, który w nocy wpadł do kanału portowego w Łebie. 40-latek w stanie hipotermii trafił do szpitala w Lęborku. Miał temperaturę ciała około 30 stopni Celsjusza.

Turysta porażonym prądem z miejskiej toalety publicznej w Łebie. Urzędnicy tłumaczą, że obiekt był nieczynny i doszło do awarii energetycznej.

W Łebie doszło do nietypowego zdarzenia, turysta próbował ukraść zacumowaną w porcie łódź ratowniczą. Gdy został zauważony, wskoczył do kanału portowego i uciekł. „Zapomniał” zabrać roweru, na którym przyjechał. Pojazd został zabezpieczony przez służby, które czekają teraz, aby właściciel zgłosił się po swoją własność.

W wodzie zaginęła dziewczynka, a jej matka nie pamiętała, gdzie ostatni raz widziała córkę. W akcji wzięło udział wiele służb, pomogli także plażowicze szukający zaginionej w wodzie. Okazało się, że dziewczynka znajdowała się w zupełnie innym miejscu.

W Łebie sprawca wyłamał drzwi wieży ratowniczej i ukradł nosze, leżak i kostium ratowniczki. Jeszcze tego samego dnia policjanci znaleźli nosze, a na nich śpiącego pijanego 52-latka. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Przestępstwo to zagrożone jest karą 10 lat pozbawienia wolności. 52-latek działał w warunkach recydywy, więc za kratki może trafić na dłużej.
© 2024 - Radio Gdańsk