To miejscowość wypoczynkowa, a w drugiej dekadzie XX wieku było tam uzdrowisko dla chorych na gruźlicę. Radio Gdańsk odkrywało w czwartek Nadole położone nad Jeziorem Żarnowieckim. Z gośćmi rozmawialiśmy m.in. o połowie szczupaków czy o występach orkiestry dętej z Gniewina. Program prowadził Tomasz Olszewski.
Wojciech Kuczkowski ze Stowarzyszenia Nasz Żarnowiec, pierwszy gość naszego plenerowego studia, opowiedział dlaczego złowienie szczupaka w tym zbiorniku jest szczególnym wyzwaniem.

O działalności orkiestry dętej z niedalekiego Gniewina opowiedział Waldemar Szczypior, dyrektor Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Gniewinie.


Jak mówi miejscowa legenda, dawno temu na okolicznych terenach mieszkały dwie rodziny Stolemów. Obie słynęły z zamiłowania do zarostu i przez długie lata zapuszczały długie brody. To właśnie one stały się kością niezgody między Stolemami. Ich kłótnie stawały się coraz częstsze, aż wreszcie doszło do bójki. Stolemy obrzucały się wielkimi kamieniami, aż utworzyły się z nich wzgórza, a pomiędzy nimi ogromny dół. Dół ten postanowili więc nazwać Nadole. Tak bardzo im się spodobał, że wzruszyli się i zaczęli płakać rzewnymi łzami. Z łez utworzyło się jezioro, nazwane dziś Jeziorem Żarnowieckim. Olbrzymy w końcu pogodziły się i w zgodzie zasiedliły tereny dokoła jeziora, gdzie do dziś mieszkają ich rodziny.








