Ukradł fotopułapkę, a potem zgłosił policji, że skradziony sprzęt zrobił zdjęcie złodziejowi, który okradł jego garaż. Taka nietypowa sytuacja była w Kwidzynie. Dzięki temu funkcjonariusze błyskawicznie zatrzymali obu sprawców kradzieży. Historia rodem z filmów Barei, bo zaczęła się nietypowo. Najpierw do komisariatu w Sadlinkach przyszedł łowczy. Powiedział, że ktoś ukradł z lasu fotopułakę. Miała ona rejestrować migrację dzików. Policja przyjęła zawiadomienie i zaczęła szukać złodzieja.
NARZĘDZIA, WIATRÓWKA I… KIEŁBASA Z DZIKA
Mężczyzna już dostał zarzut kradzieży. Sprawca włamania do garażu też został zatrzymany. Został przesłuchiwany i również usłyszał zarzuty. Za kradzież grozi 5 lat więzienia, a za kradzież z włamaniem 10.







