Grypa w natarciu na Pomorzu. Szpitale wstrzymują odwiedziny, a lekarze obalają mit o mrozie

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Freepik)

Pierwsze szpitale na Pomorzu wstrzymują odwiedziny pacjentów w związku ze zwiększoną liczbą osób chorych na grypę. W skali całego kraju mówi się nawet o 60 tysiącach nowych zakażeń tygodniowo.

Jak poinformował Krzysztof Wójcikiewicz, wiceprezes ds. medycznych spółki Copernicus, wzrosty zaczynają być w szpitalach zauważalne.

– Zarówno na oddziałach ratunkowych, jak i na oddziałach klinicznych – głównie chorób wewnętrznych – zauważamy wzrost liczby pacjentów. Z tygodnia na tydzień rośnie ona sukcesywnie, może nie lawinowo, ale jednak wyraźnie. Stosujemy powszechnie łatwe do przeprowadzenia testy, dzięki czemu możemy w miarę pewnie rozpoznać chorobę – podkreślał.

WIRUS SIĘ NIE WYMROZI

Lekarz Andrzej Dopta z przychodni Aksamitna zaznaczył, że mrozy nie są przeszkodą dla grypy.

– Przychodzą pacjenci z bardzo wysoką gorączką, z bólami mięśni, z uczuciem rozbicia. Rzeczywiście pojawiła się teraz zwiększona zachorowalność. Niektórzy wierzyli w to, że jak będzie bardzo zimno, to będzie mniej zachorowań na grypę, bo wirus się wymrozi, ale to jest nieprawda. Grypa jest chorobą zakaźną przenoszoną z człowieka na człowieka i sezonową – dodał.

EKSPERCI ZALECAJĄ SZCZEPIENIA

Eksperci zachęcają, aby osoby starsze i przewlekle chore zaszczepiły się przeciwko grypie. Szczepienia te są bezpłatne dla seniorów i osób poniżej 18 roku życia.

Posłuchaj materiału reportera:

Oskar Bąk/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj