Trąbki Wielkie pozostają bez uchwalonego budżetu na 2026 rok. Radni po raz drugi nie przyjęli projektu uchwały w tej sprawie. Cztery osoby głosowały za, sześć przeciw, a dwie wstrzymały się od głosu. W gminie trwa polityczny impas. Ciąży nad nią widmo niekorzystnego skonstruowania dokumentu przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a wójt rozważa rezygnację z pełnionej funkcji.
W projekcie zaplanowano dochody na poziomie ponad 103 milionów złotych. Z kolei prognozowany deficyt miałby przekroczyć 8 milionów złotych. Zgodnie z planem zostanie pokryty przez zaciągnięty w tym celu kredyt oraz przez tzw. wolne środki. Oczywiście jeśli w ogóle wejdzie w życie. Do uchwalenia tegorocznego budżetu trąbecka rada podchodziła dwukrotnie i na razie nie doszła w tej sprawie do porozumienia.
GROŹBA WYŁĄCZENIA OCZYSZCZALNI
Wójt Izabela Malinowska podkreślała podczas sesji, że w budżecie zaplanowano spore środki na inwestycje wodno-kanalizacyjne. Jeżeli te nie zostaną zrealizowane, wówczas – jak przekazuje włodarz – do 30 czerwca może zostać wyłączona oczyszczalnia ścieków w Trąbkach Wielkich. Z informacji, jakie Radio Gdańsk uzyskało od gdańskiego WIOŚ w październiku ubiegłego roku, wynika, że może się to stać już na przełomie lutego i marca.
– To nie będzie klęska, tylko kataklizm – przestrzega wójt. – Lampy i chodniki są bardzo ważnym zadaniem własnym gminy, ale jak odnieść to do sytuacji wodno-kanalizacyjnej. Mieszkańcy zostaną bez kanalizacji. Zaraz powinniśmy ogłaszać przetarg na rozbudowę oczyszczalni ścieków w Trąbkach Wielkich. Nieuchwalenie budżetu w formie, która została przedstawiona, gdzie jest ponad 15 milionów złotych na kanalizację, wstrzyma pracę obiektu – zaznacza Malinowska.
A to dlatego, że w przypadku nieuchwalenia budżetu przez radę gminy, dokument zgodnie z prawem sporządza Regionalna Izba Obrachunkowa. Doświadczenie innych samorządów podpowiada, że w budżecie brakuje wówczas punktów z kluczowymi inwestycjami.
DWIE STRONY MEDALU
Medal ma jednak dwie strony, a patowa sytuacja w radzie gminy Trąbki Wielkie nie jest przypadkiem. Część radnych zarzuca władzy opieszałość, brak dialogu oraz zarządzanie przez konflikt i zastraszanie w mediach społecznościowych. Opozycja, w skład której – co ciekawe – wchodzą osoby wywodzące się z komitetu wyborczego urzędującej wójt Izabeli Malinowskiej, podkreślała podczas sesji, że jej głos jest notorycznie ignorowany.
– Doskonale wiem, na kim spoczywa odpowiedzialność za nieuchwalenie budżetu. To jest efekt pani kilkumiesięcznych postępowań. Mamy zagłosować na „tak”, bo inaczej będzie na nas wywierana presja – mówił do Izabeli Malinowskiej radny Kamil Pepliński. – Nie zgadzam się z tym. Nie było żadnej próby kompromisu. Skupiła się pani na tym, żeby straszyć ludzi na Facebooku. 20 minut po sesji ukazał się post z jednostronną narracją – powiedział radny.
– Radni muszą dopominać się o każdą informację, a i tak tej informacji nie otrzymują. Może pani chce w taki sposób kierować gminą, ale – jak widać – od samego początku to z pani komitetu radni odchodzą jeden po drugim – dodawał radny Sławomir Mania. – Nawet swoją większością nie może pani przegłosować tak podstawowej rzeczy jak budżet. Cały czas jesteśmy otwarci na rozmowy, nikt nie zamyka drzwi. Tylko to pani zamknęła swoje drzwi do radnych – kwitował Mania.
WÓJT ROZWAŻA REZYGNACJĘ
Izabela Malinowska stwierdziła, że przez wzgląd na negatywne komentarze radnych rozważy rezygnację ze stanowiska wójta. – Proszę państwa o współpracę i żebyście zobaczyli, jak dużo się dzieje, bo się dzieje. A jeśli chcecie doprowadzić do tego, żebym zrezygnowała z funkcji wójta, to teraz to powiedzcie. Teraz jest na to czas. Powiedzcie to głośno, a ja rozważę to – apelowała do radnych wójt Malinowska.
– Nie będę miał żadnych skrupułów, żeby nie udzielić pani wotum zaufania. Też uważam, że powinna pani rozważyć zostawienie tej funkcji dla zdrowia wszystkich. Nie mam na myśli swoich ambicjonalnych celów – odpowiadał Izabeli Malinowskiej radny Grzegorz Żukowski.
CO DALEJ Z BUDŻETEM?
Na razie nie wiadomo, czy będzie trzecie podejście do uchwalenia budżetu gminy Trąbki Wielkie na 2026 rok. Jest na to czas do końca stycznia.
Mateusz Czerwiński/puch





