Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się na 10-tygodniowym niemowlęciem. Śledczy czekają na opinię biegłego, który oceni, jakie obrażenia ma dziecko.
Rodzice niemowlęcia zgłosili się do szpitala. Podczas pełnej diagnostyki lekarze stwierdzili jeszcze inne obrażenia niż te, z którymi przyjęto dziecko na oddział. Stwierdzono obrażenia poważne, ale niezagrażające życiu.
DZIECKO TRAFI DO RODZINY ZASTĘPCZEJ
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu Ewa Ziębka przekazała, że do Prokuratury Rejonowej w Elblągu wpłynęło zawiadomienie, a ta wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na swój wiek połączone ze spowodowaniem uszkodzenia ciała. Dziecko pozostaje w szpitalu. Jest już orzeczenie sądu, że nie wróci pod opiekę rodziców; trafi do rodziny zastępczej.
– Rodzice nie są zatrzymani. Śledczy czekają na opinię biegłego, który wskaże i oceni obrażenia dziecka. Zbierany jest materiał dowodowy, który pozwoli na podjęcie decyzji co do dalszego toku postępowania – powiedziała prokurator.
Jak poinformował nadkom. Krzysztof Nowacki, rodzice z dzieckiem zgłosili się w sobotę do elbląskiego szpitala, mówiąc, że podczas przewijania spadło ono z przewijaka na podłogę. Policja przesłuchała świadków: rodziców, lekarza, dziadków dziecka i sąsiadów. Policja nie notowała wcześniej interwencji w tym mieszkaniu. Funkcjonariusze powiadomili prokuratora, sąd rodzinny i Elbląskie Centrum Usług Społecznych.
PAP/ua





