W tym momencie straszy, ale chowa się w nim prawdziwe cudo. Jakie tajemnice skrywa Czerwony Spichlerz w Słupsku?

Słupski Czerwony Spichlerz należący do Muzeum Pomorza Środkowego to zabytkowy obiekt, sąsiadujący z oddanym ostatnio do użytku Białym Spichlerzem. Owiany tajemnicą czeka na remont. Na jego renowację będzie potrzebnych około 13 milionów złotych.

Sama idea rewitalizacji spichlerzy pojawiła się wiele lat temu, jako odpowiedź na bolączki słupskich muzealników, kiedy to tysiące eksponatów i woluminów przestało się mieścić w głównej siedzibie muzeum – Zamku Książąt Pomorskich.

– Może nie każdy zwraca na niego uwagę, cały blask skradł sąsiadujący Biały Spichlerz, ale obiecuję Państwu, że już za chwilę Czerwony Spichlerz odkryje swoje tajemnice. Choć w tej chwili straszy i ukrywa się pod warstwą brudu i przebudowań, kryje się w nim prawdziwe cudo – mówi Katarzyna Maciejewska z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. – Czerwony Spichlerz jest przepięknie zaplanowany przez naszych słupskich architektów. Będzie przeszklona klatka schodowa, która nie zasłoni uroków budynku, a jednocześnie sama będzie takim małym przeszklonym klejnocikiem – dodaje Katarzyna Maciejewska.

WIELKIE INWESTYCJE

Budynki obu spichlerzy pod kuratelę muzeum trafiły w 2012 roku. Zebranie środków oraz odpowiedniej dokumentacji na remont, zaadoptowanie dwóch XIX-wiecznych zabytkowych obiektów i ich otoczenia na cele kulturalne i społeczne, zabrało muzeum niespełna pięć lat. Remont Białego Spichlerza trwał dwa lata i kosztował ponad 21 milionów złotych. Otwarto go w lipcu 2019 roku. Na Czerwony Spichlerz potrzeba około 13 milionów złotych.

O tym, jakie tajemnice skrywać będzie Czerwony Spichlerz i co się w nim znajdzie, mówi Katarzyna Maciejewska z Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Posłuchaj’

 

 

Joanna Merecka-Łotysz/ako

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj