Wielkie sople i śnieg na dachach to śmiertelne zagrożenie. „Spadnie na głowę i będzie tragedia”

(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina o konieczności usuwania śniegu i sopli z dachów. Obowiązek ten spoczywa na właścicielach i zarządcach nieruchomości. Zlekceważenie przepisów może skutkować nie tylko wysokim mandatem, ale i tragedią. Doskonale widać to na przykładzie Słupska, gdzie nad wieloma chodnikami zwisają metrowe sople.

– Dla bezpieczeństwa chodzimy slalomem. Gdy spaceruję po mieście, patrzę na przemian w górę i w dół. Wydłuża mi to drogę, ale przynajmniej jest bezpiecznie. Na ulicy Wileńskiej również widać zwisające sople – wskazała jedna z mieszkanek Słupska, przechodząc przez ulicę Starzyńskiego. – Przepiękne słońce i sople z dachu zwisające. Robi się strasznie, gdy na nie patrzę. Jak komuś spadnie to na głowę, to będzie tragedia. Trzeba dzwonić po straż pożarną – dodała kolejna słupszczanka, pani Krystyna.

WYSOKIE MANDATY

Za nieodśnieżanie dachu i nieusuwanie sopli grozi mandat w wysokości 1,5 tysiąca złotych. – Każdy zarządca odpowiada za tereny przyległe do swojej nieruchomości. Właściciel budynku ma obowiązek odśnieżyć i posypać chodnik piaskiem, jak również musi zadbać o to, aby nie było nawisów śnieżnych czy też sopli na dachu nieruchomości. Chodzi o bezpieczeństwo pieszych – wyjaśnił Paweł Dyjas.

Sople na budynku przy ulicy Wojska Polskiego w Słupsku (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

METR KWADRATOWY ZLODZONEGO ŚNIEGU MOŻE WAŻYĆ PÓŁ TONY

Straż pożarna może interweniować jedynie w sytuacjach kryzysowych. W Słupsku zdarzyło się to kilkukrotnie w ciągu ostatniej doby.

– To administratorzy obiektu są odpowiedzialni za oczyszczanie dachów z zalegających warstw śniegu, jednak zdarza się, że przez brak kontaktu z nimi lub w sytuacjach szczególnie niebezpiecznych jadą na miejsce strażacy. Apelujemy do zarządców nieruchomości, aby nie czekali i odśnieżali dachy. Każdy dzień zwłoki powoduje, że przez promienie słoneczne śnieg robi się coraz cięższy i bardziej obciąża konstrukcje dachowe, co może doprowadzić do jej zawalenia się – przestrzegł kpt. Piotr Basarab ze straży pożarnej w Słupsku.

(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

SOPLE POWRÓCĄ

Zarząd Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej otrzymał do tej pory ponad 350 zgłoszeń o zwisających soplach i zalegającym śniegu na dachach. Zdaniem prezes miejskiej spółki Agnieszki Zwierz trudno jest w jednej chwili zgromadzić tak wiele sprzętu, aby szybko uporać się z problemem.

– Usunięte sople za kilka dni ponownie się pojawią. Nasi wykonawcy cały czas pracują na najwyższych obrotach, ale zdarzają się trudności związane z brakiem dostępności podnośników niezbędnych do ich usuwania – wytłumaczyła prezes PGM w Słupsku.

Półtorametrowe sople na budynku przy ulicy Starzyńskiego w Słupsku (fot. słuchacz Radio Gdańsk)

SŁUPSK ZIMOWĄ STOLICĄ POLSKI

Zdaniem prezydent miasta Słupsk stał się zimową stolicą Polski, a opady śniegu były rekordowe. – Spadło w sumie 70 centymetrów śniegu w ciągu trzech dni. To jest wielka radość, bo uroda miasta ośnieżonego jest niezwykła. To niestety również wielka uciążliwość. Zima w Słupsku stała się kapitalną terapią, bo wszyscy, którzy są sfrustrowani, niezadowoleni, nieszczęśliwi, mają szansę odreagować – mówiła podczas konferencji prasowej Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Prezydent miasta apeluje do mieszkańców o poczucie odpowiedzialności, a nie szukanie sensacji. Jej zdaniem tylko współuczestnictwo Słupszczan w trosce o bezpieczeństwo daje gwarancję na szybkie poradzenie sobie ze skutkami zimy.

Duże opady śniegu na razie naszemu regionowi nie zagrażają. Synoptycy zapowiadają od piątku duże mrozy. Prognozują temperaturę minimalną w nocy miejscami od -15 do -12 stopni Celsjusza.

Posłuchaj materiału naszego reportera:

Łukasz Kosik/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj