Wyścig z czasem na morzu. Ratownicy z Łeby i Darłowa uratowali mężczyznę z zawałem

(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

Kolejna medyczna ewakuacja na morzu przeprowadzona przez ratowników z Łeby i Darłowa. W niedzielę rano przetransportowali ze statku do szpitala mężczyznę z zawałem serca. W akcji brały udział zarówno jednostka ratownicza, jak i śmigłowiec.

Informacje o pilnej potrzebie ewakuacji medycznej mężczyzny ze statku „Wind Osprey” inspektor Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego odebrał w niedzielę o godzinie 7:50. Jak informuje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni, na miejsce – czyli obszar prac offshorowych związanych z budową farmy wiatrowej Baltic Power – wysłano statek ratowniczy Huragan stacjonujący w Łebie oraz śmigłowiec z Darłowa.

– Po dojściu jednostek na miejsce pacjent został przejęty przez zespół ratowników śmigłowca. Jego stan był poważny, więc został odpowiednio zabezpieczony przez załogę i przetransportowany do szpitala w Koszalinie – wyjaśnia dyrektor SAR w Łebie.

Ratownicy morskiego ewakuują pacjenta
(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

KOLEJNA MEDYCZNA EWAKUACJA

To kolejna medyczna ewakuacja na morzu przeprowadzona przez ratowników w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu uratowali innego mężczyznę, który również potrzebował transportu do szpitala. Zdaniem Sebastiana Kluski takich przypadków może być więcej, z uwagi na rozwój morskich farm wiatrowych – przy ich budowie będzie pracować nawet kilka tysięcy osób.

Ratownicy w akcji
(fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

NOWY SPRZĘT DLA RATOWNIKÓW

Z tego powodu dyrektor SAR cieszy się, że w tym roku służba otrzyma nowoczesny sprzęt, który zastąpi wysłużone jednostki.

– Ten rok jest dla nas przełomowy. Ze wstępnych informacji z planu, do października 2026 roku na pewno trafią do nas trzy nowe jednostki pływające klasy SAR-2000, które zastąpią wysłużone SAR-1500 – poinformował.

Do służby ma również trafić osiem pojazdów ciężarowych wyposażonych jak karetki pogotowia. Będą miały zdolność poruszania się w trudnym terenie, przede wszystkim po plaży.

Łukasz Kosik/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj