Spór o przebieg Via Pomeranii. Są pomysły, ale brakuje pieniędzy i dialogu

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

Miała stanowić wsparcie dla sił NATO, a stała się główną osią sporu pomiędzy zespołem parlamentarnym a Ministerstwem Obrony Narodowej. Budowa drogi ekspresowej Via Pomerania, łączącej port w Ustce z Bydgoszczą, stanęła pod znakiem zapytania nie tylko z powodu braku finansowania, ale również zbyt wielu koncepcji jej przebiegu. Doradca ministra obrony narodowej Maciej Samsonowicz zapewnia, że pomimo zamieszania droga powstanie.

– Kiedy ktoś gdzieś sobie coś rysuje, to nie ma problemu. Natomiast gorzej, jeśli robi to na zlecenie parlamentarnego zespołu, przy czym nie przyjmuje do wiadomości tego, że powinien mieć dostęp do informacji niejawnych, aby obiektywnie – a przypomnę, że trasa Via Pomerania powstaje ze względu na kontekst obronny – móc pewne rzeczy zrozumieć – przekonuje doradca ministra obrony narodowej.

Dodaje, że opracowanie resortu odpowiedzialnego za obronę kraju było gotowe we wrześniu 2025 roku, z kolei koncepcja komisji sejmowej powstała kilka miesięcy później, jednak nikt z parlamentarzystów nie dostosował jej do wytycznych MON-u.

Z takim punktem widzenia pracy komisji sejmowej kategorycznie nie zgadza się poseł Stanisław Lamczyk – szef parlamentarnego zespołu, który opracował cztery warianty przebiegu drogi.

– To torpedowanie naszej pracy. Na każdym spotkaniu grupa pana Samsonowicza jedyne, co robi, to krytykuje pracę naszego zespołu i na tym dyskusja się kończy. My chcemy wykorzystać tę inwestycję do tego, aby oprócz bezpieczeństwa przyczyniła się do rozwoju lokalnych struktur. Wielu samorządowców liczy na konkrety, które – w odróżnieniu od opracowania resortu obrony – zawarte są w naszych wariantach – wyjaśnia poseł Lamczyk.

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

NADZIEJE I OBAWY SAMORZĄDOWCÓW

Budowa drogi ekspresowej Via Pomerania szacowana jest na ponad 12 miliardów złotych. Problem w tym, że oficjalnie środki na ten cel nie zostały jeszcze zabezpieczone. To przeszkoda, z którą trzeba się uporać w pierwszej kolejności – podkreśla Paweł Szewczyk, przewodniczący Rady Miasta Słupska, który bierze udział w pracach komisji sejmowej ds. budowy trasy.

– Sam przebieg jest bardzo mocno dyskutowany. Ścierają się dwie koncepcje: pierwsza, prezentowana przez MON, z naciskiem na kwestie militarne, a druga – naszego zespołu parlamentarnego – na kwestie ważne dla ludzi, mieszkańców regionów, przez które ta droga ma przebiegać. Ale najpierw trzeba znaleźć jej finansowanie – zaznacza Szewczyk.

Według doradcy szefa MON-u Macieja Samsonowicza jest kilka możliwości sfinansowania Via Pomeranii. To m.in. 17 miliardów euro z programu Military Mobility. Niezmiennie resort obrony wnioskuje także do Ministerstwa Finansów, aby zabezpieczyć środki na rozpoczęcie prac projektowych i przygotować pięć wariantów przebiegu trasy, do czego – według zapisów prawa – powołana jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a nie Ministerstwo Obrony Narodowej czy jakikolwiek zespół parlamentarny.

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

WOJSKOWE ANALIZY I KONSULTACJE

W przeciwieństwie do opracowania zespołu parlamentarnego, zespół MON-u – jak informuje Maciej Samsonowicz – przez 10 miesięcy analizował ponad tysiąc odcinków drogowych i kolejowych w czterech województwach, a także infrastrukturę morską i lotniczą. Prace obejmowały regularne spotkania, konsultacje terenowe oraz przygotowanie części jawnej i niejawnej dokumentu.

Efektem tych działań był raport zatwierdzony przez Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który stanowi podstawę do podejmowania decyzji w obszarze mobilności wojskowej. Via Pomerania została w nim wskazana jako jeden z kluczowych elementów sieci transportowej istotnej dla obronności państwa.

Parlamentarny Zespół ds. realizacji założeń Raportu Pakt Dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe (fot. Radio Gdańsk/Łukasz Kosik)

ZWŁOKA W MINISTERSTWIE FINANSÓW

Z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na pytania skierowane przez europosła Piotra Müllera 5 stycznia 2026 roku wynika, że resort nie wydał żadnej formalnej decyzji zabezpieczającej ponad 100 mln zł na opracowanie wariantów przebiegu trasy. Zdaniem europosła oznacza to, że mimo publicznych deklaracji Via Pomerania pozostaje na etapie zapowiedzi.

– Komisja Europejska poinformowała mnie, że Polska nie złożyła nawet takiego wniosku. Dzisiaj mam dowody, że także Ministerstwo Finansów nie zabezpieczyło środków finansowych na to, aby przygotować studium korytarzowe, a rząd nie skierował nawet wniosku o aktualizację wykazu tras europejskich sieci komunikacyjnych, żeby ta droga mogła znaleźć finansowanie ze środków unijnych – mówi Müller.

Zdaniem polityka brak spójności i decyzji finansowych sprawia, że – mimo deklaracji o strategicznym znaczeniu – Via Pomerania wciąż pozostaje projektem bez wyznaczonej drogi realizacji.

Łukasz Kosik/puch

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj