Bierkowo to najprawdopodobniej bociania stolica Polski. W niewielkiej wsi pod Słupskiem znajduje się aż 13 gniazd. Mieszkańcy od lat dbają o swoich skrzydlatych przyjaciół i, jak przystało na dobrych sąsiadów, pilnują ich dobytku podczas nieobecności.
Kiedy bociany odlatują do oddalonej o 10 tysięcy kilometrów Afryki, mieszkańcy zabezpieczają gniazda przed silnym wiatrem, aby dotrwały do następnego lata.
– Jest to spowodowane tym ,że mieszkają tutaj bardzo mili i sympatyczni ludzie. Bociany to wyczuwają. Na wprost mojego okna mam jedno gniazdo, dzięki czemu zauważyłam, że pierwszy bocian przyleciał już pierwszego marca. Bardzo się cieszymy, bo to nasi przyjaciele. Każdy z bocianów ma swoje imię – mówi Beata Koperkiewicz, mieszkanka Bierkowa.
KAMERY W GNIEŹDZIE
O bociany szczególnie dbają uczniowie miejscowej szkoły podstawowej, którzy w jednym z gniazd zamontowali kamery, dzięki którym zaobserwowali powrót swoich skrzydlatych przyjaciół znacznie wcześniej niż w roku ubiegłym.

– Pokazujemy, jak wygląda ich życie od wyklucia z jaja po naukę latania. Dzieci, mając możliwość podglądania bocianów, dowiadują się czegoś więcej o ich życiu i o przyrodzie. W gnieździe tuż przy szkole mieszkają od lat Kleopatra i Ramzes. Tak je nazwaliśmy i bardzo się cieszymy, że już przyleciały, bo oznacza to szybkie nadejście lata – zapewnia Katarzyna Leończyk, nauczycielka geografii w szkole podstawowej w Bierkowie.
Blog prowadzony przez nauczycieli i uczniów można zobaczyć na stronie internetowej szkoły. Widać na nim również przekaz na żywo prosto z gniazda.
NIEBAWEM POJAWIĄ SIĘ MŁODE
Bociany wybierają Bierkowo nie tylko z uwagi na sympatycznych mieszkańców, ale również łatwy dostęp do pokarmu, którego nie brakuje z uwagi na zlokalizowane niedaleko śmietnisko. W czasach, kiedy coraz mniej gospodarstw zostawia na polach łąki kośne, które są doskonałym żerowiskiem dla ptaków, śmietnisko gwarantuje im dużą ilość pokarmu. Właśnie dlatego Bierkowo każdego roku przeżywa prawdziwe oblężenie bocianów.

– Bardzo urosły od ostatniego lata. Już widać, że szykują się do rozrodu, bo znoszą do gniazda gałęzie, patyki a także ziemię. To znak, że niebawem pojawią się młode – mówi jeden z uczniów.
Żywą lekcję przyrody można obserwować także z bliska. Wystarczy wsiąść na rower, bo gniazda znajdują się przy pomorskim szlaku rowerowym. Mieszkańcy Bierkowa apelują także do rolników o niewypalanie traw, ponieważ stanowi to śmiertelne zagrożenie dla bocianów, wycieńczonych długim lotem z ciepłych krajów. Dzięki zamontowanym kamerom każdy może zobaczyć na własne oczy jak wygląda przygotowanie gniazda do sezonu lęgowego i opieka nad pisklętami oraz pierwsze próby lotów młodych bocianów.
Jak wygląda życie bocianów z bliska? Posłuchaj:
Łukasz Kosik/ua








