Policja nie szukała w Sopocie Iwony Wieczorek. Chodziło o sprawę zaginięcia dwóch nastolatek

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

Ostatnie czynności policji w Sopocie nie miały żadnego związku ze sprawą Iwony Wieczorek – dowiedziało się Radio Gdańsk. Śledczy przy ulicy Polnej szukali dowodów w sprawie zaginięcia dwóch nastolatek w Zakopanem: Anny Semczuk i Ernestyny Wieruszewskiej. 

Uczennice warszawskiego liceum zaginęły 26 stycznia 1993 roku. Śledczy nie wykluczają, że mogły pojechać do Sopotu. Na razie nie chcą jednak mówić o szczegółach. Jak przekazał Eryk Stasielak z Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie, w sprawie Iwony Wieczorek policja planuje czynności w Sopocie, ale w ciągu najbliższych kilku tygodni.

– Zakładamy, że Iwona Wieczorek nie żyje. Oczywiście zostawiamy niewielki margines błędu i nie eliminujemy całkowicie wersji, że jest inaczej. Jest to jednak bardzo mało prawdopodobne – wyjaśnił Stasielak.

Śledczy nie ujawniają na razie, jakie czynności będą wykonywać. Plan działań jest dopiero opracowywany. Obecnie szukają informacji o białym Fiacie Seicento lub Uno, który pojawił się w miejscu, gdzie zniknęła Iwona Wieczorek.

Grzegorz Armatowski/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj