Trzy lata po poważnym wypadku samolotu w pobliżu Pruszcza Gdańskiego ukazał się raport końcowy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W marcu 2023 roku, w Ostrowitem w ziemię uderzył niewielki samolot szkoleniowy należący do Aeroklubu Gdańskiego. Ranni zostali 51-letni pilot i 32-letni instruktor.
Jak wynika z raportu, w samolocie SportStar RTC występowały problemy z silnikiem. Po starcie, po wykonaniu szóstego kręgu, w trakcie wznoszenia nastąpił spadek obrotów. Załoga wykonała zakręt w kierunku pasa startowego i wykonała lądowanie z wiatrem. Podczas próby silnika nie stwierdzono usterki. Załoga zdecydowała się więc na ponowny start.
W powietrzu problemy jednak powtórzyły się. Podczas próby imitacji awaryjnego lądowania w terenie przygodnym nastąpił znaczny spadek mocy silnika. Próba zawrotu o 180 stopni na małej wysokości doprowadziła do przeciągnięcia, czyli utraty siły nośnej i zderzenia się prawym skrzydłem z ziemią. Jak czytamy w raporcie – załoga miała wystarczająco dużo miejsca, aby lądować na wprost. Symulacja była prowadzona z naruszeniem zapisów Programu Szkolenia Samolotowego.
CO SPOWODOWAŁO WYPADEK?
Wśród przyczyn wypadku wymienia się: nieumiejętne wykonanie zakrętu na małej wysokości. Okoliczności sprzyjające to zdaniem komisji prawdopodobne wystąpienie oblodzenia kolektora dolotowego.
Po wypadku pilot i instruktor trafili do szpitala w urazami nóg. Wydział ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku 30 grudnia złożył wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec instruktora.
Sebastian Kwiatkowski/ua





