W sobotę w Gdyni ktoś może chcieć przytulić cię na ulicy – bo przytulanie ma dobroczynną moc

Justyna Sudzik (fot. Radio Gdańsk)

Przytulenie to pierwszy gest, z jakim spotyka się człowiek, przychodząc na świat. Potrzebują go nie tylko dzieci, ale też dorośli. Przekonuje o tym Justyna Sudzik, prowadząca Fundację Przytulny Domek. Za jej sprawą od 7 lat w Gdyni odbywa się akcja „przytulMY” i obchodzony  jest Międzynarodowy Dzień Przytulania.

W sobotę, 31 stycznia, w godz. 12:00-16:00 wolontariusze będą chodzić ulicami Gdyni, zachęcać do przytulania i chętnych przytulać. Dodatkowo w Centrum Handlowym Batory odbędzie się kiermasz przytulno-urodzinowy.

– Czy to nie zaskakujące i krępujące jednocześnie – obca osoba, podchodzi na ulicy i proponuje przytulenie? – pyta Justynę Sudzik dziennikarz Radia Gdańsk Włodzimierz Raszkiewicz.

– Nikogo nie przytulamy na siłę. Wiemy, że są osoby, które nie lubią się przytulać, ale poprzez to wydarzenie uświadamiamy, że przytulanie pozytywnie wpływa na zdrowie i buduje relacje – odpowiada Justyna Sudzik. – Podczas przytulenia wydzielają się endorfiny – hormony szczęście, pojawia się też oksytocyna, odpowiadająca za przywiązanie i poczucie bezpieczeństwa, spada poziom stresogennego kortyzolu. Po prostu warto się przytulać – dodaje.

Zapraszamy do posłuchania rozmowy z Justyną Sudzik:

Włodzimierz Raszkiewicz/am

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj