Instytut Badawczy Dróg i Mostów ma wydać werdykt w sprawie zniszczeń na nowej ekspresówce. Chodzi o Obwodnicę Metropolitalną Trójmiasta w ciągu S7. Na jej odcinku – między Żukowem a Straszynem – w niespełna dwa miesiące od zimowego otwarcia powstały liczne wybrzuszenia.
Odkształcenia badano już specjalistycznym sprzętem. Teraz konieczne będą bardziej inwazyjne. Zatrudniono do tego ekspertów z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów.
PRACE SIĘ ROZPOCZĘŁY
Jak zapewnia Waldemar Chejmanowski z GDDKiA w Gdańsku, naukowcy zaczęli pracę już w zeszłym tygodniu.
– Przeglądają liczne wyniki badań, które do tej pory zgromadziliśmy. Prace w terenie rozpoczną się po majówce i potrwają nieco ponad tydzień. Wyniki, ekspertyza tego, co się wydarzyło i plan naprawczy mają być gotowe w ciągu dwóch miesięcy – mówił.
WYKONAJĄ PRZEWIERTY
Wicedyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA tłumaczy, że badania wykonywane mają być przy użyciu georadaru, ale także przewiertów.
– W warunkach województwa pomorskiego normy techniczne mówią o metrze przemarzania. Przewierty pozwolą ocenić czy i ile wody zalegało w tych warstwach, które są poniżej konstrukcji nawierzchni, i czy miało to wpływ na wysadziny – dodał.
ZA NAPRAWĘ ZAPŁACI WYKONAWCA
Urzędnicy chcą, by trasa została naprawiona do końca roku. Prace na pewno nie będą prowadzone w wakacje. Zapłacić ma za nie wykonawca.
Podobny problem, choć w dużo mniejszej skali, wykryto także na północnym odcinku nowej trasy w rejonie Chwaszczyna. Ma być usunięty w ramach gwarancji.
Sebastian Kwiatkowski/aKa








