Prokuratura Rejonowa w Słupsku oskarżyła rodziców zastępczych 3-letniej dziewczynki o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Dziecko zmarło w maju ubiegłego roku w wyniku poparzeń 80 procent powierzchni ciała.
27-latek i 26-latka zostali oskarżeni o znęcanie się fizyczne i psychiczne nad powierzoną im w pieczę zastępczą trzyletnią Różą oraz dokonanie, wspólnie i w porozumieniu, jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zabójstwo było konsekwencją znęcania się nad dzieckiem, spowodowania u dziewczynki ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenia jej pomocy we właściwym czasie. W chwili tragedii w domu było jeszcze w sumie pięcioro dzieci: dwoje własnych oraz troje w pieczy zastępczej. Dzieci zostały przekazane innym opiekunom.
Trzylatka zmarła w słupskim szpitalu 9 maja 2025 r. krótko po przywiezieniu jej do placówki przez zespół pogotowia. Dziewczynka miała rozległe, głębokie poparzenia 80 proc. ciała. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną śmierci dziecka była choroba oparzeniowa, tzw. wstrząs oparzeniowy.
Oskarżeni staną przed sądem również za znęcanie się nad nieporadnym ze względu na wiek ośmioletnim chłopcem, dla którego byli rodziną zastępczą. Oboje nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Karolina i Arkadiusz G. pozostają w areszcie. Grozi im dożywocie.
TO NIE BYŁ NIESZCZĘSLIWY WYPADEK
Rodzice zastępczy zostali zatrzymani 9 maja 2025 r. Dzień później usłyszeli zarzuty spowodowania u Róży ciężkiego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. 13 lutego 2026 r. zarzuty zostały im zmienione na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Jak informowała wówczas prokurator rejonowa w Słupsku Natalia Gawrych, pozwoliło na to „prowadzone drobiazgowo i bardzo szczegółowo postępowanie, uzyskane w jego toku opinie biegłych, w tym z zakresu medycyny sądowej, jak również z zakresu oparzeń”. Druga opinia potwierdziła, że działanie obojga rodziców zastępczych nie było przypadkowe. To nie był nieszczęśliwy wypadek.
W odrębnym postępowaniu Prokuratura Rejonowa w Miastku bada wątek dotyczący niedopełnienia obowiązków przez pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Słupsku. Śledztwo trwa.
Starostwo Powiatowe w Słupsku przeprowadziło w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie audyt, który wykazał nieprawidłowości m.in. w procesie kwalifikacji rodzin zastępczych. Zarekomendowano bardziej szczegółową weryfikację kandydatów, w tym analizę ich sytuacji życiowej, zdrowotnej i społecznej, obowiązkowy udział psychologa w kwalifikacji oraz większy nacisk na realną ocenę warunków domowych. Audytorzy zalecili szczególną ostrożność przy kwalifikowaniu osób młodych, z ograniczonym doświadczeniem życiowym.
Skutkiem audytu były też decyzje personalne. Pracę w PCPR straciły ówczesna dyrektor placówki i kierownik pieczy zastępczej. Koordynator rodzinnej pieczy zastępczej złożyła wypowiedzenie.
Przemysław Woś/PAP/mk








