Wcześniej prowizorycznie zabezpieczano ubytki na zimno, teraz rozpoczęła się docelowa naprawa. W Pruszczu Gdańskim rozpoczęło się odtwarzanie dziurawych i spękanych po intensywnej zimie jezdni.
Mróz pozostawił po sobie ponad 90 dziur.
– Do prowadzenia napraw jezdni potrzebna jest długotrwała dodatnia temperatura. Wycinamy otwory, powiększamy i zalewamy prawdziwym asfaltem. Jeśli dziura znajduje się przy krawędzi jezdni, to jest łatwiej, ponieważ nie zajmujemy dużo miejsca. Gorzej, gdy dziura jest na środku drogi. Wówczas trzeba ręcznie kierować ruchem. Na szczęście takich sytuacji na terenie Pruszcza Gdańskiego jest niewiele. Wiele szkód wystąpiło na ulicy Dworcowej – wyjaśnił zastępca burmistrza ds. komunalnych Radosław Pietrzak.
Sama naprawa dróg pochłonie z budżetu Pruszcza Gdańskiego około 110 tysięcy złotych. Kolejne 20 tysięcy złotych miasto wydało już na odtworzenie znaków oraz 30 tysięcy złotych na odkuwanie studzienek kanalizacyjnych.
Mateusz Czerwiński/mk








