Do wymiany jest wentylacja, a dach wymaga pilnej naprawy, bo przecieka – to część wniosków wynikających z audytu stanu technicznego basenu Nimfa w Bytowie. Ekspertyzę, po kontroli radnych, wykonali za niemal 25 tysięcy złotych fachowcy z Koszalina.
Radny miejski Adam Leik podkreśla, że pomimo usterek, korzystanie z basenu jest bezpieczne.
– To kluczowe z uwagi na to, że dyskusje wokół bytowskiego kompleksu trwają od dłuższego czasu. Trzeba na pewno wziąć pod uwagę to, że zostały wskazane zadania, które są do wykonania już, które w sumie zostały oszacowane na kwotę 1,5 miliona złotych – wyjaśnia.
POMOGĄ ŚRODKI Z MINISTERSTWA SPORTU?
Audytorzy pracujący na basenie określili wstępny koszt niezbędnych remontów. Oszacowali, że na wszystkie naprawy potrzeba ponad dwóch milionów złotych. Takich pieniędzy, jak wyjaśnia burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek, w budżecie miasta nie ma.
– Jest szansa, że będziemy w stanie dużo zrobić ze środków zewnętrznych i z aplikacji. Wiemy, że ma być ogłoszony konkurs na remonty basenów takich, jak nasz. Chcemy aplikować o te środki – wskazuje burmistrz.
Pieniądze na remont basenu mają pochodzić z konkursu Ministerstwa Sportu, który ma być ogłoszony jesienią. Sam remont wykonany zostałby latem przyszłego roku.
Dyskusję o audycie opozycyjni radni chcieli wywołać na sesji Rady Miejskiej Bytowa, jednak burmistrz uznał, że nie jest przygotowany.

Posłuchaj materiału naszej reporterki:
Maria Sowisło/ua








