Ponad 150 tak zwanych „gmin obwarzankowych” jednoczy siły. To gminy wiejskie, które mają siedzibę w nienależącym do niej mieście. Powodem są propozycje zmiany prawa, które mają umożliwić łatwiejsze łączenie miast z gminami lub powiększanie granic kosztem samorządów wiejskich.
Janusz Szczepański, zastępca wójta gminy Chojnice uważa, że Związek Gmin Obwarzankowych, którego jeszcze nie ma, może być pomocny we wspólnym działaniu.
„SĄ JUŻ TAKIE POMYSŁY”
– To nie są wchłonięcia, ale to są czasami propozycje zmiany granic. Już teraz są projekty ustaw, które mają nakazać zakładanie związków międzygminnych – mówi. – Dzisiaj na podstawie ustawy o samorządzie gminnym, jeśli chcemy, możemy tworzyć związki międzygminne czy nawet powiatowo-gminne. Są już natomiast takie pomysły, że w przypadku gmin obwarzankowych, taki związek musiałby funkcjonować. Chcemy dzięki temu stowarzyszeniu przyglądać się tym głosom i może też zgłosić do tego nasze uwagi – dodaje.
LIST BURMISTRZA SOCHACZEWA
Dyskusję na ten temat wywołał na początku roku list burmistrza Sochaczewa do władz miast w podobnej sytuacji. Wyliczał on w nim, w jakim stopniu mieszkańcy wsi korzystają na infrastrukturze miejskiej, nie ponosząc żadnych kosztów.
Maria Sowisło/aKa








