Uroczystości odpustowe ku czci św. Wojciecha, głównego patrona Archidiecezji Gdańskiej, rozpoczęły się w niedzielne południe w Gdańsku. Centralnym punktem obchodów jest msza święta pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego abp. Antonio Guido Filipazziego.
AKTUALIZACJA, GODZ. 16:00
– Tu misja św. Wojciecha osiągnęła swój szczyt w ofierze życia, która stała się zasiewem wiary i duchowej tożsamości naszego narodu – mówił do wiernych podczas uroczystej mszy świętej metropolita gdański ksiądz arcybiskup Tadeusz Wojda.

– Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, że chrześcijaństwo na naszych ziemiach nie jest jedynie dziedzictwem, przeszłością, ale żywą rzeczywistością, która domaga się nieustannego odnawiania – stwierdził duchowny.

– Jego odwaga, wierność Chrystusowi, gotowość do poświęcenia wszystkiego dla Ewangelii pozostają aktualnym wezwaniem także dla nas, żyjących w świecie nowych wyzwań niepewności i pytań o sens wiary – dodał Tadeusz Wojda

– Niech to święte zgromadzenie stanie się czasem odnowienia naszej wiary, umocnienia naszej nadziei i ożywienia miłości, byśmy tu, na Wzgórzu Świętego Wojciecha, byli gotowi nieść ewangelię wszędzie tam, gdzie Pan nas posyła – mówił metropolita gdański.

Posłuchaj materiału Anny Rębas z uroczystości na Wzgórzu świętego Wojciecha w Gdańsku:
Wcześniej informowaliśmy:
– Z czterech gdańskich parafii rano na wzgórze wyruszyli pielgrzymi – tłumaczy ks. Adam Jeszka, dyrektor Domu Rekolekcyjnego im. św. Wojciecha w Straszynie.

ŚW. WOJCIECH PRZYKŁADEM WYTRWAŁOŚCI I POŚWIĘCENIA
Decyzją metropolity gdańskiego abp Tadeusza Wojdy wierni mogli przygotować się do odpustu poprzez „Triduum Wojciechowe”, w ramach którego we wszystkich kościołach diecezji w dniach 7-9 maja odprawiane były specjalne nabożeństwa przez wstawiennictwo św. Wojciecha.

Abp Tadeusz Wojda wskazał na aktualność postawy patrona diecezji i Polski. Według niego św. Wojciech był człowiekiem, który mimo przeciwności i zagrożeń potrafił zachować wierność przekonaniom, dając przykład wytrwałości i poświęcenia.
– Mamy nie tylko słuchać, ale naprawdę żyć tym, co słyszymy. Nie zatrzymywać wiary dla siebie, ale dzielić się nią w codzienności: prosto i autentycznie – zaznaczył hierarcha.

POKONAJ SZLAK ŚWIĘTEGO WOJCIECHA
Szlak Świętego Wojciecha w Gdańsku liczy blisko 20 kilometrów. Rozpoczyna się w Archikatedrze Oliwskiej, gdzie znajdują się relikwie świętego. Kończy się w jego sanktuarium w dzielnicy Orunia-Św. Wojciech-Lipce, z malowniczą kapliczką, gdzie przed wiekami miało być złożone ciało misjonarza.

W Archikatedrze Oliwskiej, gdzie znajdują się relikwie świętego, w parafialnym sklepiku można otrzymać legitymację pielgrzyma oraz pieczątkę, oznaczającą początek szlaku.
Po blisko dwóch godzinach wędrówki z Oliwy po swojej prawej stronie widzimy Krzyż Milenijny. Z Góry Gradowej, na której się znajduje, rozpościera się piękny widok na Gdańsk. Następnie swoje kroki kierujemy w stronę Głównego Miasta, do Bazyliki Mariackiej. Tu w sklepiku znajdującym się w kruchcie świątyni otrzymujemy drugą pieczątkę pielgrzyma. W świątyni warto zobaczyć monumentalny obraz 41-letniego św. Wojciecha, który w 997 roku przybył do „grodu nad Motławą”. Autorem obrazu jest Krzysztof Izdebski-Cruz.

Po krótkim odpoczynku wracamy na główny szlak, aby dotrzeć do wyjątkowego miejsca: sanktuarium św. Wojciecha. Tam otrzymujemy ostatnią, trzecią pieczątkę. Legitymacja z trzema pieczątkami uprawnia do odebrania okolicznościowego certyfikatu „Adalbertina”, potwierdzającego przebytą drogę, oraz małego drewnianego krzyża.

DROGA WIEDZIE DO ŚWIĘTEGO GAJU
Następny etap szlaku wiedzie poprzez województwo warmińsko-mazurskie do Elbląga. Tu piesza wędrówka lokalnym Szlakiem Świętego Wojciecha rozpoczyna się na dworcu PKP Elbląg-Zdrój i dalej prowadzi na Stare Miasto. Po drodze jest zabytkowy kościół św. Wojciecha. Za miastem podróż odbywa się wzdłuż rzeki Elbląg przez żuławskie wsie: Tropy – Węgle – Żukowo – Żółwiniec – Dzierzgonka – Stare Dolno – Kwietniewo. Szlak kończy się w Świętym Gaju. Tu św. Wojciech miał zginąć z ręki pogańskich Prusów.

Posłuchaj rozmowy Anny Rębas z księdzem Adamem Jeszką, dyrektorem Domu Rekolekcyjnego im. św. Wojciecha w Straszynie:
Święty Wojciech urodził się około 956 r. w czeskich Libicach. W wieku 27 lat został biskupem praskim. Wypędzony z Pragi przybył do Gniezna na dwór księcia Bolesława Chrobrego. Zginął niedługo po rozpoczęciu swojej pracy misyjnej w Prusach. Jego ciało wykupił od Prusów Bolesław Chrobry. Według legendy zapłacił za nie tyle kilogramów złota, ile ważyło.
Anna Rębas/ua








