Nierówne traktowanie właścicieli działek nad Jeziorem Jeleń zarzuca władzom Bytowa Andrzej Czapiewski. Pięć lat temu, między istniejącymi domami jednorodzinnymi, kupił ziemię. Do tej pory nie może nic zbudować, bo w planie zagospodarowania przestrzennego jest zakaz ze względu na walory krajobrazowe, o którym – jak mówi – nic nie wiedział.
Tymczasem sąsiedzi zmienili zapisy w dokumencie. – Wokół można znaleźć dużo dziwnych zabudowań. To jest nieuczciwe i niezrozumiałe, że nie mogę się wybudować, skoro z każdej strony mam sąsiada rolnika, gospodarza, a moja działka jest pomiędzy nimi – nie ukrywa rozżalenia Andrzej Czapiewski.

Plan zagospodarowania uchwalony został w 2002 roku, a 20 lat później naniesione zostały zmiany. Nie objęły działki Czapiewskiego. Wiceburmistrz Bytowa Przemysław Kraweczyński twierdzi, że teraz nic z tym nie można zrobić.
– Myślę, że po uchwaleniu planu ogólnego będziemy starali się zrobić analizę krajobrazową i zobaczyć, czy jest możliwość otwarcia jakiegoś terenu. Przyjrzymy się też tym planom miejscowym, ocenimy ich aktualność, bo wiadomo, że pochodzą one z 1995, 1997 czy 2002 roku. To stare plany, które też warto będzie zaktualizować – zaznacza.
Zgodnie z prawem, plany ogólne samorządy muszą mieć uchwalone do końca czerwca, choć wśród parlamentarzystów trwa dyskusja, czy nie wydłużyć terminu do końca sierpnia.
Posłuchaj całego materiału:
Maria Sowisło/mrud








