Sejm zajmie się rządowym projektem ustawy, która umożliwi zbieranie danych o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL. Rząd pochylił się nad tą sprawą po tym, jak media ujawniły, że szpitalny grafik lekarza w trakcie specjalizacji pokrywał się z grafikiem pracy radnego, a jego zarobki za ubiegły rok przekroczyły milion 600 tysięcy złotych.
Jak mówił w audycji „Ludzie i Pieniądze”, Piotr Ciechowicz z firmy Bisar, ochrona zdrowia wymaga kompleksowej reformy, a nieetyczne działania powinny być karane. – Jeżeli ktoś mówi, że pracuje, a nie pracuje, jest po prostu nieuczciwy i to bez względu na to, czy jest się lekarzem, informatykiem, menadżerem czy szewcem. Po prostu tego nie wolno robić.
– Narodowy Fundusz Zdrowia powinien rozdzielić pensje lekarzy od wyceny kontraktów. Dlaczego? Bo lekarze w ogóle nie powinni znać wyceny procedur i znać szczegółów umów ze szpitalami, aby nie żądać tak naprawdę procentów od procedur – dodał Radosław Stojek, dziekan wydziału Informatyki, Polsko Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Z danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wynika, że aż 73 procent lekarzy specjalistów jest zatrudnionych na podstawie kontraktów. Wielu z nich pracuje jednocześnie dla kilku placówek.
Rozmowę przeprowadziła Iwona Wysocka. Posłuchaj:
aKa








