Dokładnie 21 kontenerów mieszkańcy Chojnic wypełnili odzieżą, która nie może trafiać do zwykłych pojemników na śmieci. Tylko w tym roku podczas dwóch akcji zgromadzono 48 ton tekstyliów. Gdyby nie zbiórki, każdy mieszkaniec musiałby samodzielnie dotrzeć do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w oddalonym o siedem kilometrów od miasta Nowym Dworze.
Wymiar ekologiczny zbiórek podkreśla zastępca burmistrza Chojnic Adam Kopczyński.
– Odzież, która trafia do Zakładu Zagospodarowania Odpadów, w większości staje się balastem. Od 3 do 5 proc. frakcji tekstylnej daje się odzyskać do ponownego użytku. Mnóstwo mieszkańców wypełnia kontenery odzieżą, co oznacza, że akcja przyjęła się bardzo dobrze. Wystarczy dowód osobisty i dowód opłaty śmieciowej. Nie trzeba stać w kolejkach. Pracownicy Zakładu Zagospodarowania Odpadów odbierają odzież i wywożą do Nowego Dworu – wyjaśnia Kopczyński.
zbiórki tekstyliów
Od stycznia ubiegłego roku urzędnicy zorganizowali pięć podobnych zbiórek tekstyliów. Każda z akcji kosztowała po około 40 tysięcy złotych. Pieniądze na ten cel były zabezpieczone w systemie odbioru i zagospodarowania odpadów, czyli w tak zwanym podatku śmieciowym, który płacą mieszkańcy.
Maria Sowisło/mk








