Gdańskie lotnisko zakończyło miesięczne testy skanerów 3D nowej generacji. Urządzenia wyposażone w tomograf pozwalają tak dokładnie prześwietlać bagaż podręczny, że w praktyce umożliwią zniesienie dotychczasowego limitu 100 mililitrów płynów wnoszonych na pokład samolotu. Po zmianach pasażerowie będą mogli zabierać ze sobą nawet do 2 litrów.
Zakup dwóch skanerów kosztował 9 mln zł. Docelowo ma być ich 11. Według planów portu, w komplecie miałyby pracować w przyszłym roku.
– To ewolucja, nowa technologia, sztuczna inteligencja i automatyzacja. Urządzenia pozwalają nam kontrolować bagaż bez np. konieczności wyciągania z nich płynów. Skanery dają znacznie lepsze obrazy 3D, które ułatwiają operatorom bezpieczeństwa podejmowanie decyzji – podkreśla Łukasz Kunowski, dyrektor do spraw bezpieczeństwa w porcie lotniczym Gdańsk.

Większość podróżnych jest kontrolowana z użyciem nowych urządzeń. Pozwala to na wprowadzenie nowego limitu pozwalającego na przewożenie dwóch litrów płynu.
– To dobra zmiana, bo niektórych produktów nie da się przelać do mniejszej butelki – wskazują podróżni.
Podobne systemy pracują już między innymi na lotniskach w Krakowie i Poznaniu. Port w Gdańsku ma w tym roku obsłużyć rekordową liczbę 8 mln pasażerów.
Posłuchaj materiału reportera:
Sebastian Kwiatkowski/ua/puch








