Demond Robinson został nowym zawodnikiem Energa Czarnych Słupsk. Amerykański koszykarz mierzy 203 centymetry i ma wzmocnić strefę podkoszową ekipy Krzysztofa Szablowskiego.
Trener drużyny Krzysztof Szablowski nie kryje zadowolenia z transferu. – Przede wszystkim bardzo się cieszę, że udało się podpisać ten kontrakt. Demond miał propozycję z różnych klubów i negocjacje były długie, ale udało się go przekonać naszą wizją. Dla niego jest to krok do przodu, a my właśnie takiego zawodnika szukaliśmy – kogoś, kto będzie cały czas się rozwijał i szedł do góry razem z zespołem. Demond jest bardzo wszechstronnym centrem, jest silny, atletyczny i mobilny. Dzięki temu można go wykorzystać na różne sposoby. Dobrze czuje się w grze blisko kosza, na izolacjach czy rolowaniu po zasłonach, ale także w akcjach pick and pop, gdzie grozi rzutem z dystansu lub może atakować z obwodu. Jest też bardzo dobrym obrońcą, z którym można stosować różne rozwiązania i tutaj doskonale wpisuje się w moje założenia. Dodatkowo jest osobą z dużą ilością pozytywnej energii i uwielbia rywalizację, również na treningach. Jestem pewny, że będzie jednym z czołowych zawodników Czarnych – mówi.
Poprzedni sezon Robinson spędził w lidze bułgarskiej, gdzie zdobywał w meczu średnio 13 punktów oraz notował siedem zbiórek. Grał też w rozgrywkach w Wielkiej Brytanii. 25-letni Amerykanin jest szóstym obcokrajowcem w składzie Energa Czarnych Słupsk na nowy sezon.
Przemysław Woś/aKa








