Stowarzyszenie Wyprawy Wrakowe, we współpracy z firmą Geoings Polska, odnalazło miejsce spoczynku niemieckiego okrętu podwodnego. Jednostka była jednym z ostatnich nieodnalezionych U-Bootów na Bałtyku. Wrak leży 50 mil morskich od Ustki, na głębokości 70 metrów. Pomimo upływu prawie 85 lat zachował się w wyjątkowo dobrym stanie, choć jest mocno pokryty sieciami rybackimi.
Zespół wykorzystał zaawansowany sonar wielowiązkowy oraz inny nowoczesny sprzęt, aby precyzyjnie zlokalizować i zidentyfikować jednostkę.
– Najwięcej czasu zajmują nam prace w archiwum. Zanim zaczniemy planować wyprawę, musimy spędzić sporo czasu nad książkami i dokumentami – wskazał Piotr Wytykowski.

Z członkami ekspedycji – prezesem stowarzyszenia Piotrem Wytykowskim i Michałem Tokarzem z firmy Geoings Polska – rozmawiała Anna Rębas.
Posłuchaj:

Okręt zwodowano 26 czerwca 1941 roku, a do służby oficjalnie wszedł 14 sierpnia pod dowództwem Kapitänleutnanta Heinricha Ratscha. Został przydzielony do 5. Flotylli U-Bootów i był wykorzystywany głównie do celów szkoleniowych na Bałtyku. Jego służba zakończyła się przedwcześnie 15 listopada 1941 roku w wyniku kolizji z innym niemieckim okrętem podwodnym, U-153. Wszystkich 45 członków załogi U-583 zginęło w tej katastrofie.

Wśród innych osiągnięć Stowarzyszenia Wyprawy Wrakowe warto wymienić odnalezienie wraku niszczyciela eskortowego ORP „Kujawiak” u wybrzeży Malty. Odkrycia dokonano w 2014 roku. Stowarzyszenie poszukuje też wraku okrętu ORP „Orzeł”.
Anna Rębas/mk








