Niezwykle precyzyjnie wykonane makiety, w tym imponujący, ponad sześciometrowy model Dworca Morskiego oraz budynki, które zniknęły z panoramy miasta. Wystawa „Trefl Miniatury. Historia w małej skali” w Muzeum Emigracji w Gdyni.
Skąd wziął się pomysł, żeby opowiedzieć historię Gdyni poprzez makiety miniaturowych zabytków, obiektów, które istniały, a także obiektów, które istnieją do dziś? Magdalena Jacoń z Fundacji Trefl twierdzi, że na to pytanie najlepiej odpowiedziałby pewnie Kazimierz Wierzbicki.
– To w jego głowie zrodził się ten pomysł – ale nie tylko w jego. Ten projekt rodził się jakby kilkutorowo. Trefl Miniatury to efekt działania zespołu, który wcześniej zbierał doświadczenia w pracy nad scenografią filmową. To jest zespół wywodzący się ze studia filmowego KAZstudio. Ci ludzie przez lata budowali scenografie do dwóch gdyńskich seriali dla dzieci: „Rodzina Treflików” i „Bobaski i Miś”. To znakomici artyści, którzy mają fach w ręku, skalę w oku. Inspiracją było również stulecie Gdyni. Naszym wkładem w świętowanie jest premierowe pokazanie tych kilku obiektów. Wystawa jest jednak dopiero zapowiedzią, próbką możliwości tego zespołu – tłumaczyła.
Wystawa zostanie zamknięta 26 lipca. O tym, dlaczego warto odwiedzić ekspozycję jeszcze zanim to nastąpi, a także, co stanie się z makietami, w rozmowie z Agatą Olszewską mówiła Magdalena Jacoń z Fundacji Trefl. Posłuchaj:
aKa/puch








