Siedemnaście krzewów marihuany w usteckim lesie. Po wspólnej akcji kryminalnych ze Słupska i strażników granicznych z Ustki dwóch „plantatorów” wpadło na gorącym uczynku.
Wspólną akcję przeprowadzili kryminalni ze słupskiej komendy oraz funkcjonariusze Straży Granicznej w Ustce. Ich celem było ustalenie, kto stoi za zasianiem marihuany w lesie okolicach Ustki. Mundurowi urządzili zasadzkę, w wyniku której zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy przyszli w miejsce swojej uprawy.
– Obaj 28-latkowie byli zaskoczeni. W czasie czynności na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli 17 krzewów, z których zatrzymani mężczyźni mogliby pozyskać znaczne ilości środków odurzających. Słupszczanin i mieszkaniec powiatu słupskiego usłyszeli już zarzuty nielegalnej uprawy konopi, za którą grozi do 8 lat pozbawienia wolności – poinformował mł. asp. Amadeusz Galus z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Prokurator zastosował wobec zatrzymanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Funkcjonariusze zniszczyli uprawę. Śledztwo nadal trwa dlatego nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Łukasz Kosik/aKa








