Archiwum Państwowe w Słupsku przeżywa prawdziwe oblężenie badaczy historii. – W tym roku mieliśmy już niemal sto zapytań o dokumenty i informacje więcej niż w całym ubiegłym roku – mówi kierownik Archiwum Państwowego w Słupsku Krzysztof Skrzypiec.
– Część z nich to odwiedziny osobiste, ale mamy coraz więcej zapytań pisemnych. Wtedy, jeśli we wniosku wskazane są dość szczegółowe dane, staramy się odszukać informacje czy dokumenty i je udostępniamy. Jeśli chodzi o dane urzędów stanu cywilnego, to polskie dokumenty zgodnie z prawem trafiają do nas po osiemdziesięciu lub po stu latach, także obecny rok będzie pierwszym, w którym takie akta do nas trafią. Zainteresowanie jest duże. Co roku szacowaliśmy liczbę wniosków o udostępnienie informacji czy danych na 250-270, w tym roku jest ich już około 350 – dodaje Krzysztof Skrzypiec.
Najczęściej zapytania dotyczą aktów urodzenia, aktów zgonu czy dokumentów dotyczących nieruchomości.
W najbliższych miesiącach korzystanie z Archiwum Państwowego w Słupsku będzie utrudnione. Dwie trzecie zbiorów zostanie przeniesionych na czas termomodernizacji budynku. To około kilometra bieżącego dokumentów. Prace modernizacyjne mogą potrwać do końca przyszłego roku.
Posłuchaj rozmowy z Krzysztofem Skrzypcem z Archiwum Państwowego w Słupsku:
Przemysław Woś/puch








