Burmistrz Skarszew Jacek Pauli niemal pięć lat temu zgłosił do prokuratury sprawę molestowania pracownic urzędu przez swojego zastępcę. Dziś sam ma zarzuty.
Blisko pięć lat temu Jacek Pauli, burmistrz Skarszew, powiadomił śledczych o możliwym molestowaniu pracownic urzędu przez Marcina Byczkowskiego, swojego zastępcę, opierając się na relacjach ośmiu kobiet.
UMORZONE POSTĘPOWANIE
Były wiceburmistrz od początku przekonywał, że zarzuty sfałszowano, aby usunąć go ze stanowiska. Gdyńska prokuratura ostatecznie umorzyła postępowanie – w przypadku większości kobiet nie dopatrzono się przestępstwa, a domniemane naruszenia nietykalności dotyczącej dwóch z nich uległy przedawnieniu.
BURMISTRZ Z ZARZUTAMI
Sytuacja uległa odwróceniu, gdy Marcin Byczkowski złożył własne zawiadomienie. W efekcie burmistrz Jacek Pauli usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz zmuszania do określonego zachowania. Sam włodarz nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień, twierdząc, że konsekwencje prawne spotkały go za próbę ochrony poszkodowanych kobiet.
Joanna Stankiewicz/SG








