– Lechia bardzo mocno zainteresowała się mną w zimie, kiedy wróciłem do Pogoni Szczecin. Wtedy nie udało mi się zmienić otoczenia, ale teraz już tak i jestem bardzo zadowolony. Co do mojej gry w Szczecinie – wróciłem z wypożyczenia i być może patrzono na mnie trochę inaczej. Nie chciałbym na razie na ten temat się wypowiadać, ale wydaje mi się, że czasami nie stawiali na mnie wtedy, gdy mogli – mówi nam Axel Holewiński, bramkarz Lechii.
Holewiński meczem z Miedzią po raz pierwszy pokazał się gdańskiej publiczności w meczu domowym. Na początku znalazł się w problematycznej sytuacji, gdy ofiarnie ratował się wybiciem poza plac. Później było już tylko lepiej, a w drugiej połowie zaliczył świetną paradę po strzale Zvonimira Petrovicia. Uwagę najzagorzalszej trybuny „zielonej” przykuła pełna ekspresji reakcja młodego bramkarza.
– Muszę przyznać, że uwielbiam grać na takich stadionach i bardzo dobrze się na nich czuję. Cały tydzień zbierałem siłę na mecz i ogólnie jestem spokojniejszą osobą. Reakcja po tym strzale… ja ich czasem nie pamiętam też, to nie jest nic planowanego. To po prostu się dzieje, no i czasem robi mi się głupio, bo nie wiem, jak zareagowałem. Co do początku meczu, ta piłka była skacząca i nieprzyjemna, więc lepiej ją wybić, niż narażać się na stratę gola – podsumował Holewiński.
POGONILI GO?
Piłkarz odniósł się także do niezbyt udanej przygody w Pogoni Szczecin.
– Wróciłem z wypożyczenia i być może wówczas patrzono na mnie trochę inaczej (mniej przychylnie – red.). Nie chciałbym na razie na ten temat się wypowiadać, ale wydaje mi się, że czasami nie stawiali na mnie wtedy, gdy mogli. Jeszcze przyjdzie czas, by o tym rozmawiać – uciął krótko.
OBRONA PRACUJE
Lechia straciła w tym sezonie w lidze już 14 goli, co jest – obok Polonii Bytom i Unii Skierniewice – najgorszym wynikiem w lidze. Jak to wygląda oczami piłkarza, który wchodzi do zespołu i dopiero buduje dorobek i pewność siebie między słupkami?
– Moim zdaniem mamy bardzo dobrych dwóch środkowych obrońców. Na ławce też jest dwóch młodych środkowych – mocnych, perspektywicznych obrońców – i oni bardzo depczą podstawowym po piętach. Sądzę też, że z meczu na mecz ta defensywa będzie coraz lepiej wyglądała, nauczymy się nowych zasad, w dobrym kierunku to będzie szło – przekonuje Holewiński.
Więcej o wadze zwycięstwa nad Miedzią i rywalizacji z Szymonem Weirauchem: 
Paweł Kątnik/puch








