Plastikowe i szklane butelki oraz puszki, opakowania po jedzeniu i niedopałki papierosów, a do tego opony czy metalowe barierki. Między innymi takie odpady wyłowiono w sobotę, 19 września, z Zatoki Gdańskiej. Na dnie, w pobliżu Plaży Miejskiej w Gdyni, pracowało 40 nurków.
Było to działanie w ramach siódmej edycji akcji „Sprzątamy Bałtyk” realizowanej przez Fundację Mare. Uczestnicy uważają, że nieprzerwana edukacja społeczeństwa to podstawa.

Z nurkami Rafałem Piórkowskim i Krzysztofem Rogałą rozmawiał reporter Radia Gdańsk Mateusz Czerwiński:
– Do godziny 18:00 w gdyńskiej marinie czynne jest ekologiczne miasteczko – powiedziała prezes Fundacji Mare Olga Sarna, zapraszając mieszkańców do wspólnej akcji. – Wszyscy uczestnicy dostają od nas torby do zbierania śmieci, a potem te odpady są segregowane. Słyszymy o plastiku już od tylu lat i nadal, chodząc na plażę, widzę śmieci i liczę na to, że jednak ten aspekt edukacyjny i podnoszenia świadomości jest tutaj bardzo istotny – dodała.
Według danych z raportu Komisji Helsińskiej na każdych 100 metrach nadbałtyckich plaż znajduje się od 50 do 300 sztuk odpadów. Aż 70 proc. to plastik.
Mateusz Czerwiński/SG








