Gdynia zamierza ograniczyć tegoroczne nakłady inwestycyjne. Podczas środowej sesji Rady Miasta pod głosowanie radnych trafi projekt zmian budżetowych, w ramach którego wykreślone z planu inwestycyjnego mają być przedsięwzięcia za prawie 80 milionów złotych.
Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Gdyni twierdzi, że władze nie radzą sobie z realizacją miejskich inwestycji.
– Te wszystkie działania, które w tym momencie się dzieją w gdyńskich inwestycjach, są pokłosiem olbrzymiego chaosu i zapaści. Przykładem jest zespół dróg Magnezjowa i Cynkowa na Pogórzu, który powinien być zakończony w tym roku, a w dalszym ciągu nie ma pozwolenia na budowę. Dalej jest przebudowa dróg gminnych na Wiczlinie, Plac Konstytucji czy przebudowa środkowej części miasta – wymienia.
REALIZACJA W PRZYSZŁYM ROKU
Miasto zapewnia, że inwestycje zostaną realizowane – ale w późniejszym okresie.
– Zmniejszenie środków w tegorocznym budżecie oznacza po prostu przemieszanie części zadań na rok przyszły i zapewnienie finansowania w przyszłorocznym budżecie. Co istotne, większość wydatków inwestycyjnych jest zapisana w wieloletniej prognozie budżetowej – wyjaśnia Tomasz Złotoś, rzecznik gdyńskiego ratusza.
Dodajmy, że z realizacji wykreślonych ma być też ponad 20 zwycięskich projektów z budżetu obywatelskiego z poprzednich lat. Miasto rozważa też wycofanie się z pomysłu budowy kolejki linowej między Śródmieściem a północnymi dzielnicami Gdyni.
Marcin Lange/ak








