Lębork za 1,2 mln zł odkupił symbol miasta. W ręce samorządu wróciła charakterystyczna dla panoramy miasta Baszta Bluszczowa. Docelowo ma zostać udostępniona zwiedzającym.
W 1992 r. Basztę Bluszczową kupił prywatny inwestor, który przeprowadził jej gruntowny remont. Wykonano tam m.in. stropy i schody, zamontowano ogrzewanie oraz przystosowano ją do funkcji mieszkalnej. Zachowała się w dobrym stanie technicznym i jest wyposażona w niezbędne instalacje umożliwiające jej użytkowanie. Właściciel uzyskał również zgodę konserwatorską na jej użytkowanie. Do tej pory obiekt pozostawał jednak zamknięty dla zwiedzających.
CO LĘBORK CHCE ZROBIĆ Z BASZTĄ?
Pierwszy krok w kierunku odkupienia Baszty Bluszczowej z rąk prywatnych podjęli radni Rady Miejskiej podczas majowej sesji. Przyjęli wówczas uchwałę intencyjną upoważniającą burmistrza do przeprowadzenia analiz i wyceny oraz podjęcia rozmów w sprawie nabycia zabytkowego obiektu.
„Przekazanie obiektu w zarządzanie Muzeum w Lęborku otworzy możliwość wykorzystania go w przyszłości na cele związane z ochroną dziedzictwa historycznego, turystyką, edukacją i działalnością kulturalną oraz wystawową” – informują w komunikacie prasowym miejscy urzędnicy.
Baszta narożna, zwana „Bluszczową”, została wzniesiona w 1363 r. Jej nazwa pochodzi od bluszczu, który porastał basztę do zimy 1855 r. Budowla stanowi integralną część miejskich fortyfikacji obronnych z XIV wieku. Jest charakterystycznym elementem lęborskich obwarowań.

JAK WYGLĄDA BASZTA BLUSZCZOWA?
Baszta ma 24 m wysokości i pięć kondygnacji. Jej elewację zdobi charakterystyczny dla miejskich fortyfikacji Lęborka wzór z mocno błyszczących cegieł, zwanych zendrówkami, oraz pasów tynku. Najwyższa kondygnacja wraz z dachem została zrekonstruowana w 1907 r. Na ścianach trzech niższych kondygnacji znajdują się otwory strzelnicze, a wyżej – okna.
tgd








